R e k l a m a

Wójt gminy Łapanów Patryk Paszkot: „Wynik wyborów pokazał, że mieszkańcy chcą zmian” – WYWIAD

-

W obszernym wywiadzie dla Bochnianin.pl nowy wójt gminy Łapanów Patryk Paszkot mówi m.in. o swojej ocenie wyników wyborów samorządowych, swoim programie wyborczym i najważniejszych wyzwaniach, które stoją przed gminą Łapanów.

Mirosław Cisak, Bochnianin.pl: – Od 6 maja jest pan wójtem gminy Łapanów. Czy zadomowił się pan już tutaj w urzędzie gminy (rozmowa została przeprowadzona 21 maja)?

Patryk Paszkot, wójt gminy Łapanów: – Myślę, że powoli tak. Poznaję pracowników i sprawy, jakimi się zajmują. Mieliśmy już spotkanie z kierownikami referatów. Planuję również spotkanie z całą załogą, aby wdrożyć wszystkie istotne tematy. Powoli zdobywam wiedzę o problemach i sprawach do rozwiązania. Daję sobie jeszcze miesiąc na większe wdrożenie się. Potem pewnie wprowadzimy jakieś korekty i zmiany, aby urząd działał sprawnie.

Takie pełne poznanie tego, jak funkcjonuje urząd i jednostki podległe.

– Dokładnie o to chodzi. Mam zaplanowane spotkania z dyrektorami szkół. Wkrótce odwiedzę również Gminny Zakład Komunalny, aby zapoznać się z jego specyfiką. Oczyszczalnia jest jednym z pilniejszych tematów do rozwiązania, uczestniczę w naradach w tej sprawie. Na razie skupiam się na bieżących sprawach, których jest dużo. Pierwsze dwa tygodnie praktycznie w całości spędziłem w urzędzie. Pracownicy i osoby z zewnątrz również przychodzą, a musieliśmy także przepisać wszystkie podpisy elektroniczne, załatwić sprawy bankowe i inne formalności.

Czy łatwo jest się wdrożyć będąc osobą z zewnątrz, nie pracując wcześniej w urzędzie?

– To na pewno wymaga czasu, aby zapoznać się z wszystkimi sprawami, do których wcześniej nie miałem dostępu. Oprócz tego urząd funkcjonuje na bieżąco i muszę zajmować się bieżącymi problemami. Istnieje ciągłość władzy i spraw, które muszą być kontynuowane. Człowiek musi znaleźć czas na wdrożenie się, poznanie tematów i przygotowanie się do rozwiązywania problemów. Po to zostałem wybrany, aby wprowadzać zmiany i usprawnienia. Samorząd jako taki nie jest mi całkiem obcy, gdyż przez 15 lat popracowałem w instytucji, która miała na bieżąco kontakt z samorządami gminnymi i wojewódzkim, ale faktem jest, że typowym urzędnikiem nigdy nie byłem.

Wygrał pan wybory samorządowe dość znaczną przewagą głosów (pana wynik to 2 341 głosów, a Celina Jacewicz zdobyła ich 1275 – ok. 65% do ok. 35%). Spodziewał się pan tak dobrego wyniku?

– Szczerze mówiąc, nie do końca. Pod koniec kampanii zaczynałem wierzyć w sukces, rozmawiając z ludźmi i słysząc ich opinie. Jednak taki wynik, jak również wyniki moich radnych, którzy uzyskali wysokie poparcie, był niespodzianką. Powtarzałem na konferencjach prasowych i spotkaniach wyborczych, że ważne jest głosowanie na moich radnych, abyśmy mogli dobrze współpracować. To nie funkcjonowało w poprzedniej kadencji, a chciałem to zmienić, by gmina szła do przodu.

No właśnie, pana komitet „Łapanów Jutra” zdobył 10 z 15 mandatów do rady gminy. To będzie spokojna kadencja?

– W rzeczywistości na razie mamy dziewięć mandatów, ponieważ jeszcze jeden radny będzie wybierany z mojej miejscowości (Kobylec) z własnego niezależnego komitetu. Dwóch radnych też startowało z niezależnych komitetów w Tarnawie i Brzezowej. Myślę, że będą chcieli współpracować ze mną. Konkurencja wprowadziła trzech radnych. Tak to mniej więcej wygląda.

Więc jest zaplecze do tego, żeby realizować to, co pan chce.

– Tak, myślę, że jest. Jak zawsze mówiłem, będę chciał współpracować z wszystkimi na zasadzie merytorycznej dyskusji. Dopóki ktoś ma dobry pomysł i chce coś zmieniać dla dobra mieszkańców, jestem otwarty. Natomiast, jeśli dyskusja przerodzi się w kampanię polityczną, nie jestem zainteresowany taką współpracą. Kampania ma swój czas, a po wyborach powinniśmy pracować razem, niezależnie od poglądów i przynależności, aby rozwiązywać problemy mieszkańców.

Ten wynik to też pewnego rodzaju obciążenie. Wyborcy panu zaufali i wiążą z panem pewne nadzieje. Co pan o tym sądzi?

– Zdecydowanie tak to odbieram. Wynik wyborów pokazał, że mieszkańcy chcą zmian i zauważają istniejące problemy. Sytuacja finansowa gminy jest trudna, a współpraca między wójtem, radą i powiatem nie zawsze układała się dobrze, co spowalniało załatwianie spraw. Mieszkańcy to dostrzegli. Wynik wyborów to dla mnie duże zobowiązanie, ale także silny mandat do dokonywania zmian. Wiem, że niektóre decyzje będą trudne i mogą spotkać się z oporem, ale wierzę, że w dłuższej perspektywie przyniosą one korzyści. Mój poprzednik miał dobre pomysły, ale brakowało mu wsparcia rady, co utrudniało ich realizację. Wójt, będąc organem wykonawczym, może działać tylko w ramach uchwał rady. Bez zgody rady nie można skutecznie realizować planów i wprowadzać zmian.

Co pan ma na myśli mówiąc „niektóre decyzje będą trudne”?

– Mowa tutaj o kwestiach związanych np. z oświatą. Liczba uczniów się zmniejsza i trzeba to wszystko przeanalizować w kontekście finansów. Chcemy rozważyć różne możliwości finansowania i wyznaczyć dalszy kierunek rozwoju oświaty w gminie. To także temat budowy sal gimnastycznych przy szkołach. Wkrótce ruszymy z budową hali sportowej przy Szkole Podstawowej w Łapanowie, na co otrzymaliśmy dofinansowanie z programu Polski Ład, koszt jej budowy to ok. 16,5 mln zł. Nowa hala będzie nie tylko salą sportową, ale także miejscem na koncerty i inne wydarzenia kulturalne. Otwarta jest kwestia wykorzystania obecnej sali gimnastycznej w Łapanowie, mamy już z panem dyrektorem pierwsze pomysły.

W grę wchodzi likwidacja szkół?

– Mam nadzieję, że nie, ale wszystko zależy od tego, jakie będą nabory, jaka będzie wysokość subwencji oświatowej i dochodów gminy. Reorganizacja, jeśli już, to nie na zasadzie likwidacji, lecz raczej przekształceń, o ile to będzie w ogóle konieczne. Przede wszystkim chciałbym, aby istniejące jednostki nadal funkcjonowały. Ten sam temat dotyczy również Szkoły Muzycznej w Sobolowie, jestem za jej funkcjonowaniem, ale musimy stworzyć takie warunki, żeby gmina nie dokładała do funkcjonowania tej szkoły. W pierwszej kolejności przeprowadzimy audyt arkuszy organizacyjnych poszczególnych szkół. Chcemy poprawić sytuację finansową, jednocześnie dbając o jakość. Istotna jest też odpowiednia organizacja pracy, dlatego kierownik oświaty powinien przyjrzeć się temu bardziej szczegółowo i być może skorzystać z porady ekspertów. Chciałbym również odwiedzić gminy, gdzie już wprowadzono pewne rozwiązania, aby dowiedzieć się, jak one funkcjonują.

Kilka lat temu finanse gminy Łapanów były w bardzo złym stanie, było duże zadłużenie. Mówiło się nawet o możliwym bankructwie. Jak ta sytuacja wygląda obecnie?

– Sytuacja gminy się poprawiła. Gmina zrealizowała trzyletni program naprawczy, do którego została zobowiązana przez RIO. Plan się zakończył i możemy myśleć o pewnych inwestycjach, ale na miarę naszych możliwości budżetowych. Osobiście uważam, że plan naprawczy winien być wdrażany już dużo wcześniej i przy wykorzystaniu dodatkowych metod, dziś bylibyśmy w dużo lepszej sytuacji, ale to decyzje poprzednich przedstawicieli naszego społeczeństwa, z którymi nie we wszystkim mogę się zgadzać, ale jako, że wybrali ich nasi mieszkańcy muszę te decyzje szanować.

Teraz wszystkie zobowiązania, takie jak wynagrodzenia i faktury, są regulowane na bieżąco. Sytuacja finansowa się poprawiła, spłaciliśmy kilka milionów z zadłużenia. Należy jednak pamiętać, że wzrosły stopy procentowe, co podniosło koszty obsługi kredytu. Według harmonogramu, całkowita spłata zadłużenia planowana jest na 2035 rok.

Jak procentowo wygląda obecne zadłużenie gminy Łapanów?

– Obecnie zadłużenie wynosi około 30% dochodów budżetowych. Kiedyś, przy budżecie około 35 mln zł, zadłużenie wynosiło ponad 70%. Wtedy przekroczony był wskaźnik 60%. Teraz przychody są wyższe, więc procent zadłużenia spadł. Jest to częściowo spowodowane dotacjami z programów rządowych, które zwiększają budżet. Na papierze wygląda to dobrze, ale gdyby odjąć te dotacje, sytuacja byłaby podobna do wcześniejszej. Jednak dzięki tym dotacjom wskaźniki finansowe są bardziej korzystne.

Porozmawiajmy teraz o pana programie wyborczym. Co obiecał pan mieszkańcom gminy Łapanów? Jaka jest pana wizja Łapanowa?

– Głównym filarem mojego programu jest bezpieczeństwo mieszkańców, szczególnie w kontekście powodziowym i wody pitnej. W 2017 roku doszło do skażenia wodociągu, co spowodowało poważne problemy. Modernizacja ujęcia wody została już przeprowadzona, ale konieczne jest także kopanie studni głębinowych, aby zapewnić stałe, dodatkowe źródło zasilania wodociągu, szczególnie w czasie suszy.

Jakie są najważniejsze plany dotyczące oczyszczalni ścieków?

– Oczyszczalnia ścieków w Kobylcu jest w złym stanie technicznym i wymaga pilnej modernizacji. Obiekt nie jest przystosowany do przyjmowania takiej ilości ścieków, jaka jest obecnie generowana. Mamy już przyznane finansowanie na pierwszy etap modernizacji, ale konieczne są dalsze inwestycje, aby oczyszczalnia mogła funkcjonować sprawnie i bezpiecznie.

A co z zabezpieczeniem przeciwpowodziowym?

– Modernizacja wałów jest priorytetem. Wody Polskie mają już pozwolenie na budowę wałów, ale problemem jest finansowanie. Dążymy do tego, aby cała inwestycja była realizowana jednorazowo, a nie etapami. Wzrost kosztów z pierwotnych 14 mln zł do 22 mln zł sprawia, że musimy aktywnie zabiegać o pełne finansowanie.

A jakie są inne priorytety związane z infrastrukturą?

– Modernizacja dróg gminnych, jak i powiatowych, rozbudowa kanalizacji, modernizacja sieci wodociągowej, zabezpieczenie przeciwpowodziowe w innych miejscowościach np. w Grabiu, sale gimnastyczne przy szkołach podstawowych. W tym roku planujemy realizację 10 projektów drogowych finansowanych z Polskiego Ładu.

Jest pan członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego, które jest w koalicji rządzącej. Pewnie mając wsparcie wojewody, władz centralnych, łatwiej będzie panu realizować zwłaszcza te większe inwestycje?

– Z pewnością to wsparcie może mieć znaczenie, ale pomimo tego decyzja o kandydowaniu nie była łatwa, biorąc pod uwagę trudną sytuację finansową gminy oraz liczne kataklizmy, które nas dotknęły przez ostatnie lata, takie jak powodzie, skażenia wody czy wichury. To były ważne wyznaczniki przy podejmowaniu decyzji. Moją ambicją jest realizacja konkretnych projektów, dlatego ważne było dla mnie, jak ułoży się rząd i czy będę miał wsparcie w załatwianiu trudnych tematów.

Największym wyzwaniem jest zapewnienie odpowiedniego finansowania i terminowe realizowanie projektów. Nasza gmina zmaga się z wieloma problemami, które wymagają natychmiastowej uwagi, jak modernizacja infrastruktury wodociągowej i kanalizacyjnej, zabezpieczenia przeciwpowodziowe oraz poprawa stanu technicznego oczyszczalni ścieków. Wszystkie te inwestycje są kluczowe dla poprawy jakości życia mieszkańców, ale ich realizacja wymaga dużych nakładów finansowych i skoordynowanego działania różnych instytucji. Dzięki wsparciu władz centralnych i wojewody, mamy większe szanse na uzyskanie niezbędnych środków i skuteczne przeprowadzenie tych inwestycji. Moim celem jest zakończenie ich z sukcesem, co przyniesie korzyści zarówno mieszkańcom, jak i całej gminie.

Jakie zmiany planuje pan wprowadzić w administracji gminy? Czy planuje pan reorganizację lub nowe inicjatywy w zarządzaniu urzędem?

– Na razie przyglądam się funkcjonowaniu urzędu, ponieważ jestem na stanowisku od niedawna. Zauważyłem pewne problemy organizacyjne oraz wakaty na stanowiskach. W naszej gminie, z powodu programu naprawczego, stosowano politykę, że po odejściu pracowników na emeryturę nie zatrudniano nowych osób. W rezultacie obowiązki były rozdzielane między pozostałych pracowników. W niektórych referatach mamy więc braki kadrowe. Nie mamy referatu zajmującego się pozyskiwaniem funduszy zewnętrznych, co jest dużym problemem, bo trzeba na bieżąco śledzić dostępne nabory i konkursy oraz pisać projekty, a potem je realizować i rozliczać. Planuję uzupełnić te braki i usprawnić działanie urzędu. Ważne jest, aby urząd funkcjonował sprawnie i efektywnie, co pozwoli lepiej odpowiadać na potrzeby mieszkańców oraz skutecznie zarządzać gminą.

Czy będzie pan miał zastępcę?

– Wójt ma możliwość powołania zastępcy, co wynika z ustawy o samorządzie gminnym. Obecnie publikowane interpretacje prawne czy też stanowiska Regionalnej Izby Obrachunkowej mówią nawet o tym, że funkcja zastępcy wójta jest obligatoryjna. Brak zastępcy w sytuacji dłuższej nieobecności spowodowanej np. chorobą otwiera drogę do wprowadzenia komisarza w gminie. Obecnie, po dwóch tygodniach na stanowisku, widzę, że spraw jest bardzo dużo. Pracownicy i mieszkańcy zgłaszają różne kwestie wymagające uwagi, a spotkania następują jedno po drugim. Jest dużo bieżącej pracy urzędowej, analiza dokumentów i ich zatwierdzanie, podpisywanie umów, aneksów itp., a według mnie wójt nie powinien być typowym urzędnikiem, ale raczej sprawnym gospodarzem i powinien mieć czas na planowanie działań i konsultacje swoich decyzji. Czas na spotkania z sołtysami, strażakami, przedsiębiorcami, jednostkami podległymi, ale też z instytucjami zewnętrznymi, od współpracy z którymi może zależeć np. pozyskiwanie środków finansowych. Zastępca mógłby odciążyć mnie w codziennych obowiązkach urzędniczych, co pozwoliłoby mi skupić się na strategicznych sprawach i inwestycjach, być bardziej aktywnym na zewnątrz – lobbować za środkami i szukać nowych źródeł finansowania, być aktywniejszym w terenie wśród mieszkańców czy też odwiedzać inwestycje i projekty realizowane w innych gminach, dzięki temu człowiek ma pełniejszą wiedzę przy podejmowaniu decyzji, co do rożnego rodzaju inwestycji w naszej gminie. Nie chciałbym być wójtem zamkniętym w gabinecie. Jeśli nie ma mnie nawet jeden dzień, rośnie stos dokumentów i zaległości. Taka osoba na pewno by pomogła, ale jeszcze nie zdecydowałem, czy powołam zastępcę. Daję sobie jeszcze miesiąc, może trochę dłużej, na podjęcie ostatecznej decyzji.

Na koniec chciałbym zapytać, jakie są pana priorytety na pierwsze 100 dni urzędowania? Proszę opowiedzieć o najważniejszych zadaniach, które zamierza pan podjąć na początku swojej kadencji.

– Nadrzędnym celem jest optymalizacja pracy urzędu. Obecnie trudno jest przyciągnąć specjalistów do pracy w urzędach, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, ze względu na warunki finansowe, to jednak nie znaczy, że zmiany nie są możliwe. Chciałbym stworzyć silną grupę ludzi odpowiedzialnych za planowanie, pozyskiwanie funduszy, realizację i rozliczanie inwestycji oraz projektów, tzw. zespół projektowy. Priorytetem jest realizacja inwestycji, na które pozyskaliśmy już finansowanie, ale też aktywny udział w najbliższych naborach wniosków w ramach programu regionalnego i KPO oraz innych mniejszych programów.

Istotne są także kwestie związane z promocją gminy, jako atrakcyjnego miejsca turystycznego. To było przez lata zaniedbywane. Planuję wypracować strategię turystycznej promocji gminy, znaleźć dla tej gminy hasło przewodnie, z którym będzie się kojarzyła osobom z zewnątrz. Na uwagę zasługuje ośrodek rekreacyjny Zalew w Łapanowie, szukam sposobów na ożywienie tego miejsca i poprawę jego infrastruktury. Chcę również zorganizować spotkanie sieciujące z właścicielami obiektów turystycznych i producentami produktów lokalnych żywnościowych i rękodzielniczych, aby omówić możliwości współpracy i promocji gminy na zewnątrz. W naszej gminie w ostatnim czasie powstało wiele nowych tego typu obiektów i miejsc, które należy w odpowiedni sposób wypromować i stworzyć razem wspólną ofertę turystyczną.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia