Mariusz Zając o sobie: Mógłbym być posłem „frontowym”

-

Kandydujący do sejmu Mariusz Zając, radny powiatu bocheńskiego, był gościem programu „Cafe Tarnów” realizowanego przez redakcję „Kuriera Tarnowskiego”. W czasie wywiadu zapytany został m.in. o to, jaką rolę widzi dla siebie w parlamencie.

Mariusz Zając najpierw powtórzył to, co już mogliśmy usłyszeć niejednokrotnie: – Uważam, że okręg tarnowski potrzebuje posła, który będzie prężnie, intensywnie, działał na rzecz naszego społeczeństwa. Który będzie załatwiał sprawy, które do tej pory wydawały się być nie do załatwienia, który będzie interweniował w kwestiach, które ciągną się niemiłosiernie… Tak widzę moją przyszłość mojej pracy – ewentualnej pracy oczywiście, jeśli wyborcy mnie wybiorą – w sejmie: aby prężnie reprezentować mieszkańców i nasz okręg. Tak, aby on mógł się rozwijać cały czas i ciągle.

Ciekawiej zrobiło się, gdy jeden z prowadzących rozmowę dziennikarzy – Michał Gniadek, skomentował tę wizję w następujący sposób: – To jest taki kamyczek do ogródka wrzucony aktualnym posłom, bo z pana wypowiedzi można wysnuć, że nie do końca ta nasza reprezentacja w sejmie działa skutecznie. A większość ma przecież – i po wyborach pewnie dalej będzie miało – Prawo i Sprawiedliwość.

Mariusz Zając odparł:

– Nie chodzi o to, że wrzucam kamyczek do ogródka moich kolegów, czy koleżanek, ponieważ oni świetnie pracują i są świetnymi specjalistami w swoich dziedzinach. Ale jednak moje doświadczenie zawodowe plus marketing, czy też – co tu ukrywać – wiek, sprawia, że mógłbym uzupełnić tę drużynę Prawa i Sprawiedliwości, że bym był tym dynamicznym posłem, może tak zwanym „frontowym”… No, czas okaże.

Kandydat dorzucił jeszcze: – Co nie zmienia faktu, że współpraca musi być na wielu płaszczyznach. Są osoby odpowiedzialne i świetnie doświadczone i przygotowane do pełnienia funkcji najważniejszych w państwie, w służbie zdrowia, mamy prawników, mamy ekonomistów… No tak jak mówię, drużyna naprawdę jest silna i tak jak firma musi mieć specjalistów w różnych dziedzinach tak ja, jako specjalista w dziedzinie o której przed chwilą wspomniałem, chciałbym pełnić te swoje obowiązki najlepiej jak potrafię.

Podczas rozmowy Mariusz Zając pytany był o konkretne sprawy związane z Tarnowem m.in. o to jak sprawić, by w tarnowska strefa gospodarcza rozwijała się dynamiczniej, np. tak jak bocheńska. Cała rozmowa poniżej:

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

styczeń, 2022

X