Poseł Prawa i Sprawiedliwości Józefa Szczurek-Żelazko w rozmowie z Polskim Radiem 24 ostro skrytykowała zapowiedziany przez Donalda Tuska „Marsz Patriotów”, który ma się odbyć 25 maja. Zdaniem posłanki, inicjatywa obecnej koalicji rządzącej ma wyłącznie charakter kampanijny i nie niesie ze sobą żadnych wartości.
– Będą organizować sobie marsz bez powodu, bez żadnej idei, tylko to jest marsz po prostu poparcia dla Trzaskowskiego – stwierdziła Szczurek-Żelazko.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniosła się również do samej nazwy marszu organizowanego przez rząd: – Nazwanie go „marszem patriotycznym” jest ewidentnie pod kampanię wyborczą. Niestety, kampania Trzaskowskiego się ślimaczy, szoruje po dnie, więc trzeba coś zrobić, żeby jednak wygrał – oceniła.
Szczurek-Żelazko dodała, że mimo patriotycznego tytułu marszu, nie czuje się jego adresatką, bo jak wyjaśniła „w rozumieniu pana Tuska nie jestem patriotką”. – Pan Tusk uważa, że patriotą jest ten, kto chce pozbawić nas suwerenności, który chce sprowadzić do Polski migrantów, którzy zagrożą bezpieczeństwu naszych dzieci, moich dzieci, moich wnuków, który niszczy polską gospodarkę – i to nazywa patriotyzmem – przekonywała posłanka.
Józefa Szczurek-Żelazko chwaliła natomiast inicjatywę opozycji i planowany przez środowiska prawicowe marsz z okazji Tysiąclecia Królestwa Polskiego: – To nie jest nasz marsz, to jest marsz Polaków (…), z okazji tysiąclecia Królestwa Polskiego i pięćsetlecia Hołdu Pruskiego – zaznaczyła. – Polak, który czuje się Polakiem, powinien jednak doceniać te ważne wydarzenia w naszej historii i je świętować.
Na pytanie o własny udział w wydarzeniu, posłanka odpowiedziała: – Na pewno wezmę udział, moja rodzina też weźmie udział w tym marszu. To będzie piękny marsz, święto polskich patriotów, właściwe święto, marsz z okazji Tysiąclecia Królestwa Polskiego.