R e k l a m a

Burzliwa dyskusja nt. budowy domów w Bochni. Mieszkanka: „To patodeweloperka”

-

Podczas marcowej sesji Rady Miasta Bochnia mieszkańcy ul. Krasińskiego i ul. Górników zgłosili problemy związane z budową nowych domów na małych działkach w ich sąsiedztwie. Podnoszono m.in. kwestie związane z zagospodarowaniem przestrzennym i uciążliwym procesem budowy.

Problem z organizacją ruchu

Pod koniec marcowej sesji mieszkańcy ulic Krasińskiego i Górników zwrócili uwagę na problemy wynikające z budowy kilku domów na niewielkich działkach (ok. 5-6 arów). Podkreślili, że inwestycje te nie tylko utrudniają codzienne funkcjonowanie, ale także – ich zdaniem – naruszają zasady dobrego sąsiedztwa.

Mamy inwestora, który nam buduje koło naszego domu dwa bliźniaki i dom wolnostojący. Walczymy z nim od 2021 roku. Dostał pozwolenie, wszystko jest okey. Tylko, że teraz jest problem z dojazdami do domów. 18 marca rozpoczęli budowę i brakuje odpowiednich oznakowań. Korek się robi, sąsiedzi nie mogą dojechać, bo robotnicy stoją na ulicy. Nie mamy wjazdu do domu. (…) Wezwałam policję, wezwałam straż – mówiła mieszkanka ul. Krasińskiego opisując jedno ze zdarzeń.

Mieszkanka: „To jest patodeweloperka”

Inne problemy sygnalizowała mieszkanka ul. Górników. – Jesteśmy bezpośrednimi sąsiadami państwa M., którzy kupili tam działkę i budują na 6-arowej działce trzy budynki dwulokalowe. Patrząc na projekty, to pewnie w konsekwencji jeszcze więcej tam będzie mieszkań. Nie można pozwolić na coś takiego, że kupowałam działkę ładnych kilka lat temu i to miało być zagospodarowanie przestrzenne domów wolnostojących, jednorodzinnych… – powiedziała mieszkanka ul. Górników.

Moi rodzice vis-a-vis będą mieć okna, bo pan M. się buduje w granicy. To nic, że oni odstąpili, ale on ma takie prawo, bo plan przestrzenny tak mówi. Plan przestrzenny zrobiony był chyba w 2008 r. Wtedy nie było myślenia nawet, że to jest deweloperka, że to jest patodeweloperka… Bo ja śmiem stwierdzić, że to jest patodeweloperka. To nie jest deweloperka. Dla mnie deweloper to jest ktoś kto kupuje hektary pola, buduje bez konfliktu z sąsiadami, bo on nie ma czasu na to, żeby się handryczyć przez kilka lat w sądzie – mówiła mieszkanka ul. Górników.

Burmistrz: „Na pewno zajmiemy się tą sprawą”

Przewodniczący rady zaproponował, aby tematem zajęła się Komisja Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska oraz w razie konieczności również Komisja Rewizyjna.

Możemy tutaj rozmawiać jeszcze godzinę, ale nic więcej państwu nie jesteśmy w stanie poradzić, poza tym, że deklarujemy pomoc na tyle, na ile jest to możliwe z naszej strony – powiedział Jan Balicki, przewodniczący Rady Miasta Bochnia.

W temacie wypowiedzieli się jeszcze m.in. burmistrz, zastępca burmistrza, architekt miejski oraz niektórzy radni.

Na pewno zajmiemy się tą sprawą – zapewniła Magdalena Łacna, burmistrz Bochni.

W prawie budowlanym jest definicja budynku jednorodzinnego i jest powiedziane, że jest to budynek wolnostojący, budynek bliźniaczy albo budynek szeregowy. W każdym budynku jednorodzinnym można umieścić dwa lokale mieszkalne. Jeżeli w planie „Śródmieście” z 2008 r. są zapisy – bo nie pamiętam w tej chwili – o możliwości lokalizowania budynków w granicy, no to jest to zgodne z prawem – zwróciła uwagę Jolanta Pawlus, architekt miejski.

Natomiast zasłanianie sąsiadom światła to już architekt, który przygotowuje projekt musi udowodnić w projekcie budowlanym. Jest to tzw. linijka słońca, ją się według zasad liczy, ileś godzin w pomieszczeniach na stały pobyt ludzi musi mieć światło słoneczne. Więc nie sądzę, że jeżeli ktoś otrzymał pozwolenie na budowę, to że tej linijki nie przedstawił architekt i że to jest niezgodne z przepisami prawa – mówiła Jolanta Pawlus, podkreślając, że pozwolenie na budowę wydaje starostwo powiatowe, a plan miejscowy uchwalają radni.

W kompetencjach burmistrza jest sprawa zajęcia pasa drogowego. Z tego co udało mi się dowiedzieć, były złożone wnioski o zajęcie pasa drogowego. Dotarła też do nas ta notatka z piątkowego zdarzenia, opisana przez straż miejską – powiedział Filip Pach, zastępca burmistrza Bochni.

Temat dla komisji gospodarki komunalnej

W dyskusji przewijał się wątek dotyczący konieczności rewizji miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, aby skuteczniej chronić interesy obecnych mieszkańców. Mieszkańcy wskazywali też na potrzebę lepszego nadzoru nad procesem inwestycyjnym i bardziej transparentnych procedur administracyjnych. Powiedzieli również, że sprawę zgłosili do nadzoru budowlanego.

W najbliższym czasie tematem mają zająć się radni Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

Bieżący miesiąc