R e k l a m a

Bochnia. Oddział specjalny zatrzymał dwie osoby. Chodzi o pobicia i zastraszanie świadków

-

Sobotnia policyjna akcja w Bochni miała związek z prokuratorskim postępowaniem dotyczącym grupy, która ma na koncie rozboje oraz pobicia w mieście i okolicy. Udało się zatrzymać dwie osoby, trzeci podejrzany objęty śledztwem jest jeszcze na wolności. Niewykluczone są kolejne zatrzymania.

Jak już informowaliśmy, w minioną sobotę o godz. 6.00 rano policja wkroczyła do jednego z domów przy ul. Dębczej w Bochni, jednocześnie druga część akcji przeprowadzona została w bloku przy ul. Wygoda. Sąsiadów obudziły odpalone przez antyterrorystów petardy.

Potwierdziły się informacje, że akcję przeprowadził oddział specjalny z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie – działał on na zlecenie tarnowskiej Prokuratury Okręgowej, która prowadzi postępowanie w sprawie przejętej od prokuratury bocheńskiej. – Dotyczy ono kilku osób, którym zarzucono w sumie 5 czynów – są to pobicia, groźby, zastraszanie świadków, zniszczenie mienia wylicza w rozmowie z Bochnianin.pl prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

– W sobotę dwie osoby zostały zatrzymane na terenie Bochni i przewiezione do prokuratury w Tarnowie. Przedstawiono im zarzuty i skierowano do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd taki areszt zastosował. W chwili obecnej osoby są odizolowane, przebywają w zakładzie karnym relacjonuje M. Sienicki.

Jednej osoby nie udało się do tej pory zatrzymać. – Postępowanie trwa, nie wykluczamy, że dalsze osoby zostaną objęte śledztwem – zaznacza prokurator Sienicki.

Zatrzymani to młodzi mężczyźni w wieku dwudziestukilku lat, trenują różne sporty walki. Jeden z nich był już karany m.in. za podobne przestępstwa, ma na koncie wyrok w zawieszeniu za pobicia.

Czyny, w związku z którymi przedstawiono zatrzymanym zarzuty, miały miejsce na terenie Bochni i okolicy w okresie od stycznia do sierpnia 2018 roku. Jak wyjaśnia rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Tarnowie, były to czyny dość brutalne – wśród nich pobicia, których skutkiem były złamania kończyn i uszkodzenia głowy, czy zastraszanie przy użyciu kija bejsbolowego i maczety. – Chodziło o zastraszanie osób pokrzywdzonych. Toczyło się postępowanie i próbowano wpływać na świadków oraz pokrzywdzonego – co też jest poważnym przestępstwem – zwraca uwagę Mieczysław Sienicki.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

Bieżący miesiąc