R e k l a m a

Charakter, trójki i zimna krew. Widowisko w Bochni – Contimax MOSiR lepszy od Zagłębia Sosnowiec! – ZDJĘCIA

-

Contimax MOSiR Bochnia wygrał u siebie z MB Zagłębiem Sosnowiec 105:99 w meczu 15. kolejki Orlen Basket Ligi Kobiet. Dla zespołu z Bochni to drugie zwycięstwo z rzędu i piąte w sezonie, a dla Zagłębia – czwarta kolejna porażka. Fantastyczne spotkanie w Hali Widowiskowo–Sportowej w Bochni oglądało ponad pół tysiąca głośno dopingujących widzów.

Zwycięstwo nad wyżej notowanym rywalem było udanym rewanżem za wyjazdową, wysoką porażkę w pierwszej rundzie.

Bochnianki od początku narzuciły swój rytm. Już po pierwszej kwarcie prowadziły 32:26, a do przerwy dołożyły kolejne punkty i zeszły do szatni z zaliczką 10 „oczek” (59:49). Kluczowe było to, że Contimax grał szeroką rotacją i trzymał jakość także ławką (w całym meczu 41 punktów rezerwowych przy 27 po stronie Zagłębia).

Trzecia kwarta: ostrzeżenie od Sosnowca

Po zmianie stron Zagłębie ruszyło mocniej i wygrało trzecią kwartę 31:26. Goście trafiali seriami (m.in. trójki Sydney Taylor), a atak opierał się głównie na duecie Reese – Taylor. Mimo to Bochnia nie dała się złamać – nawet w momentach, gdy przewaga topniała, trzymała się planu i odpowiadała punktami Jones, Moore oraz Walczak.

Warto podkreślić, że choć zbiórki minimalnie należały do Zagłębia (42–40), to kluczowe okazały się straty: Sosnowiec miał ich 17, a Bochnia 12. To przełożyło się na 15 punktów ze strat rywala po stronie CMB.

Czwarta kwarta: zrobiło się gorąco, ale Bochnia dowiozła

Najbardziej nerwowy fragment to początek ostatniej odsłony. Zagłębie złapało kontakt i po trójce Kuczyńskiej zrobiło się tylko 87:85 (na 7:19 do końca). Wtedy jednak Contimax odpowiedział jak dojrzały zespół. Gospodynie nie spanikowały, uspokoiły tempo i zaczęły punktować w najbardziej „bezpieczny” sposób – z dystansu oraz z linii rzutów wolnych.

Kluczowe były momenty, w których Marta Marcinkowska dwukrotnie trafiła za trzy, odbudowując przewagę i wyraźnie studząc zapędy rywalek. W końcówce ciężar odpowiedzialności wzięła na siebie także Britney Jones, skuteczna po wejściach pod kosz i pewna na linii. Choć Sosnowiec próbował jeszcze wrócić do gry – trójkami Micek i Pyki w ostatniej minucie – Bochnia zachowała kontrolę nad wynikiem i dowiozła zwycięstwo do końcowej syreny.

Wyróżniające się zawodniczki

  • S. Moore – liderka Bochni w ataku i organizacji gry: 24 pkt, do tego duży wkład w zbiórkach i asystach.
  • B. Jones – 22 pkt i bardzo stabilna gra, szczególnie w kluczowych minutach.
  • M. Walczak – 22 pkt z ławki, ważne wejścia pod kosz i na linii (8/9 wolnych).
  • K. Bukowczan – 15 pkt i świetne 5/6 za 3, trójki w momentach, które studziły pogoń Zagłębia.

Po stronie Sosnowca najgroźniejsze były C. Reese (23 pkt i dominacja na tablicach) oraz S. Taylor (23 pkt, w tym trafienia z dystansu).


Contimax MOSiR Bochnia – MB Zagłębie Sosnowiec 105:99

W kwartach: 32:26, 27:23, 26:31, 20:19

Contimax MOSiR Bochnia: Wdowiuk (2), Jones (22), Moore (24; 9 zb, 8 as), Marcinkowska (14; 3/6 za 3), Jarząb (2), Ossowska (2), Karakasidou (2), Walczak (22; 8/9 wolne), Bukowczan (15; 5/6 za 3)

MB Zagłębie Sosnowiec: Taylor (23; 5 trójek), Kuczyńska (5; 4 as), Reese (23; 12 zb), Kurach (9; 7/7 wolne), Burliga (12; 9 zb, 6 as), Niedźwiedzka (2), Pyka (12), Jackowska (2), Micek (11)

screen: basketligakobiet.pl

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia