Bocheński Oddział Terenowy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie działa od kilku miesięcy w nowej, tymczasowej siedzibie przy ul. Karolina 14C w Bochni. Zmiana lokalizacji nie wpłynęła na dostępność punktu dla krwiodawców, jednak potrzeby szpitali pozostają niezmienne – krwi nie da się wyprodukować, a jej zapasy wymagają ciągłego uzupełniania. O sytuacji krwiodawstwa w regionie, skali potrzeb i znaczeniu regularnego oddawania krwi w rozmowie z Bochnianin.pl mówi Elżbieta Nowak, pielęgniarka koordynująca oddziałem.
Mirosław Cisak, Bochnianin.pl: – Od kiedy bocheński oddział Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie funkcjonuje w nowej tymczasowej siedzibie przy ul. Karolina 14C (o tymczasowej zmianie lokalizacji pisaliśmy TUTAJ)?
Elżbieta Nowak, pielęgniarka koordynująca Oddziałem Terenowym RCKiK: – Od 21 października 2025 roku. Przeprowadzka była związana z remontem szpitala i ma charakter czasowy. Umowę na obecną lokalizację mamy podpisaną do końca września 2026 roku, czyli na rok.
Po zakończeniu remontu wrócicie do szpitala przy ul. Krakowskiej?
– Tak, mamy wrócić do szpitala, choć nie do tego samego miejsca co wcześniej. Dotychczasowe pomieszczenia zostały przeznaczone na rozbudowę bloku operacyjnego, więc będzie to nowa przestrzeń w obrębie szpitala. Na razie czekamy na decyzje, co dokładnie zostanie nam zaproponowane.
Czy zmiana siedziby wpłynęła w jakikolwiek sposób na dostępność oddziału dla krwiodawców?
– Nie, absolutnie nie. Nie odnotowaliśmy spadku oddawanej krwi. Informacje o przeprowadzce były zamieszczane w internecie, przekazywane krwiodawcom, więc bez problemu do nas trafiają.
Jak sprawdza się obecna lokalizacja?
– Bardzo dobrze. Dawcy zwracają uwagę na wygodny parking i łatwy dojazd, zwłaszcza osoby przyjeżdżające spoza Bochni, na przykład z powiatu brzeskiego – nie muszą już przejeżdżać przez rynek. Pomieszczenia są czyste, komfortowe, a całość jest po prostu przyjazna.
Jak obecnie wygląda zapotrzebowanie na krew w regionie?
– Bywa różnie. Listopad był bardzo trudnym miesiącem – brakowało krwi praktycznie w całej Polsce. Niedobory dotyczyły głównie podstawowych grup – A Rh+ i 0 Rh+ – oraz grup minusowych. Na szczęście w okresie świątecznym dawców było bardzo dużo i sytuacja się poprawiła. Na ten moment jest stabilnie.
Z czego wynikają takie okresowe braki?
– To często efekt naturalnych przerw między kolejnymi donacjami. Krwi nie da się „wyprodukować” ani zgromadzić na zapas, a zapotrzebowanie stale rośnie. W samym bocheńskim szpitalu w ubiegłym roku zużyto ponad tysiąc jednostek krwi. Są wypadki, zabiegi operacyjne, choroby – to wszystko powoduje stałe zapotrzebowanie.
Przypomnijmy: kto może zostać krwiodawcą i jak wygląda procedura?
– Krwiodawcą może zostać każda zdrowa osoba, która ukończyła 18 lat. Na miejscu przeprowadzamy weryfikację – wypełnia się kwestionariusz, są pytania o stan zdrowia. Wystarczy być po lekkim śniadaniu, dobrze nawodnionym i oczywiście nie bać się oddawania krwi.
Jak często można oddawać krew?
– Mężczyźni mogą oddawać krew maksymalnie sześć razy w roku, kobiety cztery razy. Przerwa między kolejnymi donacjami wynosi dwa miesiące.
Czym właściwie jest honorowe krwiodawstwo?
– Wystarczy oddać krew choć raz i już jest się honorowym krwiodawcą. Z kolei zasłużony honorowy dawca to osoba, która oddała większą ilość krwi – w przypadku mężczyzn po przekroczeniu 6 litrów, u kobiet 5 litrów. Z tym wiążą się konkretne przywileje, m.in. szybszy dostęp do lekarzy specjalistów, zniżki na komunikację miejską czy bezpłatne leki.
Prowadzicie wiele akcji promujących krwiodawstwo. Które z nich cieszą się największym zainteresowaniem?
– Ostatnio bardzo popularna była akcja „Choinka dla życia” zorganizowana przez Lasy Państwowe. Mieliśmy 30 choinek i dokładnie tylu krwiodawców, każdy wyszedł z pięknym drzewkiem. Dużym zainteresowaniem cieszy się też program lojalnościowy – za oddawanie krwi zbiera się punkty, które można wymieniać na gadżety, takie jak plecaki, torby czy koszulki. Mamy w nim zapisanych ponad 2 tysiące dawców.
Współpracujecie także z innymi środowiskami?
– Oczywiście. Bardzo mocno angażują się strażacy ochotnicy, samorządy, szkoły. Organizujemy ekipy wyjazdowe na terenie powiatów bocheńskiego i brzeskiego. To świetna współpraca i bardzo dobre, zaangażowane ekipy. W ramach 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy będziemy 25 stycznia w Leszczynie – już teraz zapraszamy. Kolejne wyjazdowe akcje będą na Walentynki, a potem na Dzień Kobiet.
Ilu krwiodawców korzysta z bocheńskiego oddziału?
– Średnio miesięcznie krew oddaje u nas około 400 osób, przy czym blisko trzy czwarte z nich stanowią stali dawcy, regularnie wracający do naszego oddziału. W całym 2025 roku krew oddawało łącznie 1561 mężczyzn i 418 kobiet, z czego po raz pierwszy zgłosiło się 132 mężczyzn oraz 62 kobiety. W tym czasie zebraliśmy 4206 jednostek krwi. Dla porównania: jeszcze kilka lat temu było to około 1000 jednostek rocznie, co pokazuje, jak bardzo krwiodawstwo w Bochni się rozwinęło.
Czy oddział w Bochni zajmuje się wyłącznie pobieraniem krwi?
– Naszą podstawową działalnością jest krwiodawstwo. Pobieramy krew i przekazujemy ją do centrum w Krakowie. Dodatkowo prowadzimy także rejestrację potencjalnych dawców szpiku.
Jakie są największe wyzwania na najbliższe miesiące?
– Chcielibyśmy realizować więcej ekip wyjazdowych, choć organizacyjnie nie jesteśmy w stanie robić ich częściej niż dwa razy w miesiącu. W ciągu roku to około 16-18 takich wyjazdów, często w weekendy. Czekamy na wrześniową przeprowadzkę do szpitala. Dodam, że bardzo dobrze układa nam się współpraca ze szpitalem i starostwem.
Na koniec: co chciałaby pani przekazać krwiodawcom?
– Przede wszystkim ogromne podziękowania. Życzymy im dużo zdrowia w nowym roku i zapraszamy, jak zawsze, do oddawania krwi. Czekamy na naszych wspaniałych krwiodawców. Oby było ich jak najwięcej.










