W czwartek Rada Miasta Bochnia przyjęła apel skierowany do władz samorządowych Krakowa dotyczący wejścia w życie Strefy Czystego Transportu (SCT), co nastąpiło 1 stycznia 2026 roku. Zdaniem bocheńskich radnych nowe regulacje w niewielkim stopniu dotkną mieszkańców Krakowa, natomiast mogą spowodować istotne utrudnienia – przede wszystkim finansowe – dla mieszkańców okolicznych gmin, w tym Bochni.
Apel jest inicjatywą radnych Komisji Prawa i Spraw Obywatelskich Rady Miasta Bochnia. Temat został zreferowany podczas czwartkowej sesji przez przewodniczącego tej komisji, Ireneusza Sobasa. W głosowaniu nad dokumentem 15 radnych opowiedziało się za jego przyjęciem, natomiast 4 osoby wstrzymały się od głosu (imienny wynik głosowania publikujemy w dalszej części tekstu).
Bocheński apel w sprawie Strefy Czystego Transportu
W treści apelu bocheńscy radni wyrażają sprzeciw wobec zasad funkcjonowania Strefy Czystego Transportu w Krakowie, która weszła w życie 1 stycznia 2026 roku. Samorządowcy podnoszą, że nowe regulacje uderzają przede wszystkim w osoby spoza stolicy Małopolski, generując dla nich poważne utrudnienia finansowe i komunikacyjne w dostępie do pracy, edukacji czy opieki medycznej. Autorzy dokumentu nazywają tę politykę dyskryminującą i wzywają władze Krakowa do jej rewizji w oparciu o konstytucyjną zasadę równości wobec prawa.
Jak wskazano bezpośrednio w treści dokumentu: „Wzywamy także samorządy gmin powiatu bocheńskiego i sąsiednich powiatów, do komunikowania władzom samorządowym Krakowa woli wycofania się z polityki dyskryminującej mieszkańców innych małopolskich gmin, których aktywność zawodowa czy edukacyjna buduje zamożność i prestiż Miasta Krakowa, a którzy mają prawo czuć się traktowani jak niechciani intruzi”.
„Haracz” dla przyjezdnych
Podczas prezentacji apelu radny Ireneusz Sobas szczegółowo omówił zasady funkcjonowania krakowskiej strefy, nazywając wprowadzone opłaty dla przyjezdnych swoistym „haraczem”. Przewodniczący komisji zwrócił uwagę na fakt, że o ile mieszkańcy Krakowa są traktowani ulgowo, o tyle całe ciężary finansowe spadają na osoby z zewnątrz. Dotyczy to tysięcy ludzi, którzy w stolicy Małopolski pracują, uczą się lub leczą.
– Bazując na wcześniej przyjętym dokumencie, czyli studium mobilności („Planu Zrównoważonej Mobilności na obszarze gminy miejskiej Bochnia na lata 2026-2033” – przyp. red.), wynika, że w 2021 roku z Bochni wyjeżdżało do pracy 3838 mieszkańców. To są dane sprzed 5 lat, zakładam, że są może troszkę większe, ale pokazują mniej więcej skalę. Oczywiście nie wszyscy z tych ludzi jeżdżą samochodami, część jeździ koleją, część być może korzysta z busów. Natomiast jakaś określona liczba osób jest zmuszona z różnych względów, żeby z tych samochodów korzystać – argumentował Ireneusz Sobas.
Dyskryminacja uderza w najbiedniejszych
W toku debaty radni podkreślali, że nowe przepisy uderzają najmocniej w osoby mniej zamożne.
– Uważam, że jest to pewien objaw dyskryminacji naszych mieszkańców względem stolicy naszego województwa, czyli Krakowa. Spotykam się z mieszkańcami w wielu miejscach. Rozmawiam z ludźmi, wielokrotnie są to ludzie starsi, którzy korzystają z różnych jednostek medycznych, czy to szpitala uniwersyteckiego, czy z innych szpitali. I mówią wprost, nie są to ludzie zasobni, nie mają na tyle pieniędzy, żeby stać ich było na to, żeby wymienić sobie samochód – powiedział radny Marek Rudnik.
– Oczywiście każdy samorząd ma prawo wyrażać decyzje w zakresie ochrony zdrowia, ochrony powietrza, bo ochrona powietrza, dobre powietrze to jest i ochrona zdrowia. Natomiast szkoda, że to poszło taką drogą, że wprowadzono to w całym Krakowie. Można było to zrobić pomału, spokojnie, w centralnych częściach Krakowa, żeby ludzie do tego się przyzwyczaili i żeby to zaczęło działać na przełomie kolejnych lat – stwierdził Marek Rudnik.
W dyskusji pojawił się również wątek konieczności wyciągnięcia wniosków dla samej Bochni. Radny Bogdan Kosturkiewicz wskazał na przykład krakowskiej karty mieszkańca jako narzędzia chroniącego lokalną społeczność. Zasugerował on, że Bochnia powinna sprawniej wdrażać podobne mechanizmy, by realnie pomagać swoim mieszkańcom, np. w kwestii dostępności miejsc parkingowych przy dworcu kolejowym.
– Tam (w Krakowie – przyp. red.) karta mieszkańca albo odpowiednik karty mieszkańca został przygotowany już dawno. Mieszkańcy Krakowa mogą korzystać z tańszych biletów na komunikację zbiorową, mogą korzystać z tańszych miejsc parkingowych. A co u nas? Do przemyślenia, proszę państwa – powiedział Bogdan Kosturkiewicz.
Magdalena Łacna: „Ta sprawa dotyczy mieszkańców całego powiatu”
Głos zabrała również burmistrz Magdalena Łacna, która poinformowała o podjętych już krokach w tej sprawie na szczeblu powiatowym.
– Dziękuję za apel w sprawie Strefy Czystego Transportu. Oczywiście podzielam państwa pogląd, że to sprawa ważna, dotykająca mieszkańców. Dlatego właśnie w tej sprawie zwróciłam się do starosty, by wpisać ten temat pod obrady konwentu wójtów i burmistrzów naszego powiatu – zadeklarowała burmistrz Magdalena Łacna.
Burmistrz zaznaczyła, że sprawa ma zasięg wykraczający poza miasto i dotyczy mieszkańców całego powiatu. Zapowiedziała także, że apel przygotowany przez bocheńskich radnych zostanie oficjalnie przedstawiony podczas spotkania konwentu.
Wynik głosowania
Wynik głosowania apelu ws. Strefy Czystego Transportu:
ZA (15): Jan Balicki, Marek Bryg, Maciej Buszko, Andrzej Dygutowicz, Marcin Imiołek, Katarzyna Korta-Wójcik, Bogdan Kosturkiewicz, Barbara Kucharska, Jolanta Michałowska, Grzegorz Pałkowski, Marek Rudnik, Patryk Salamon, Ireneusz Sobas, Rafał Sroka, Barbara Szczygieł;
WSTRZYMALI SIĘ (4): Maciej Gawęda, Roman Mocię, Sylwia Pachota-Rura, Luiza Sawicka-Hofstede;
BRAK GŁOSU (2): Urszula Golińska, Leszek Stabrawa.
Czym jest Strefa Czystego Transportu?
Strefa Czystego Transportu to obszar miasta, do którego wjazd mają wyłącznie pojazdy spełniające określone normy emisji spalin. W Krakowie SCT zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku i obejmuje ograniczenia dla starszych, bardziej emisyjnych samochodów. Celem wprowadzenia strefy jest poprawa jakości powietrza oraz ograniczenie negatywnego wpływu transportu drogowego na środowisko i zdrowie mieszkańców.
Czytaj również:
- Apel do burmistrz Bochni w sprawie Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Chodzi o skutki dla mieszkańców regionu
- Burmistrz Bochni kieruje sprawę SCT do Starosty oraz Konwentu Wójtów i Burmistrzów
- Starosta bocheński zapowiada rezolucję w obronie mieszkańców powiatu ws. Strefy Czystego Transportu
Apel Rady Miasta Bochnia
„Wejście w życie 1 stycznia 2026 r. Strefy Czystego Transportu dla Miasta Krakowa minimalnie dotyka mieszkańców tego miasta, natomiast stwarza poważne utrudnienia (głównie finansowe) dla mieszkańców okolicznych gmin miejskich i wiejskich, których wielu dojeżdża własnymi pojazdami do stolicy Małopolski w celach zawodowych, czy związanych z opieką medyczną lub edukacją.
Tylko i wyłącznie te osoby zostały dotknięte skutkami zmian, których dalekosiężne skutki są nieznane, a realizacja założeń – niepewna.
Rada Miasta Bochnia wzywa władze samorządowe Krakowa do rewizji polityki komunikacyjnej w myśl postanowień art. 32 Konstytucji RP, który stanowi, że „wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”.
Wzywamy także samorządy gmin powiatu bocheńskiego i sąsiednich powiatów, do komunikowania władzom samorządowym Krakowa woli wycofania się z polityki dyskryminującej mieszkańców innych małopolskich gmin, których aktywność zawodowa czy edukacyjna buduje zamożność i prestiż Miasta Krakowa, a którzy mają prawo czuć się traktowani jak niechciani intruzi”.










