W rozegranym w środę ekscytującym meczu 19. kolejki Orlen Basket Ligi Kobiet, MB Zagłębie Sosnowiec rozbiło na własnym parkiecie 1KS Ślęzę Wrocław 97:63. Takiej dominacji gospodyń chyba nikt się nie spodziewał.
Zagłębie rozpoczęło mecz od mocnego uderzenia, wygrywając pierwszą kwartę 26:12 i już wtedy pokazując, kto dyktuje warunki. Chociaż w trzeciej części Ślęza próbowała nawiązać walkę, to ostatnia kwarta ponownie należała do gospodarzy – aż 26:8 na korzyść drużyny z Sosnowca potwierdziło całkowitą kontrolę nad przebiegiem zawodów.
Kluczową postacią spotkania była ponownie Amerykanka Catherine Reese, która zdobyła 31 punktów i 19 zbiórek, prezentując skuteczność i twardą grę w polu trzech sekund. Wysoką formę utrzymały też inne liderki Zagłębia – między innymi Matea Tadić (14 pkt i 9 asyst), Martyna Pyka (14 pkt) oraz Sydney Taylor (12 pkt), które wspólnie budowały przewagę przez niemal cały mecz.
Z kolei drużyna 1KS Ślęza, mimo wysiłków, nie potrafiła znaleźć skutecznej odpowiedzi na pressing i agresywną obronę sosnowiczanek. Najwięcej punktów dla gości uzyskały G. Davis (13) i A. Zięmborska (13), jednak strat w obronie oraz niska skuteczność rzutowa z gry (około 31%) sprawiły, że ambitna walka nie przełożyła się na rezultat.
To nie tylko wysokie zwycięstwo, ale i ważny sygnał w kontekście układu tabeli Orlen Basket Ligi Kobiet. Zagłębie dzięki temu rezultatowi potwierdza swoją pozycję w ścisłej czołówce rozgrywek i pokazuje, że może być groźnym rywalem w play-offach. Mocna Ślęza akurat w tym meczu nie odnalazła rytmu, ale wciąż pozostaje jednym z pretendentów do medali.









