BSF ABJ Powiat Bochnia przegrał na wyjeździe z We-Metem Sierakowice 1:5. Choć ekipa z Bochni zaczęła mecz z dużym animuszem, już w pierwszej minucie gry zmuszając bramkarza gospodarzy do czterech interwencji, to jednak rywale szybko opanowali sytuację i do przerwy prowadzili dwoma bramkami.
Wynik otworzył Beleu, który w 11. minucie wykorzystał rzut karny. Ten sam zawodnik podwyższył na 2:0 przed przerwą, a tuż po zmianie stron skompletował hat-tricka. Kolejne trafienie dla We-Metu dołożył Brayan Mera, co oznaczało prowadzenie 4:0.
Bochnianie odpowiedzieli dopiero w 33. minucie — bramkę zdobył Wojciech Przybył. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy: w końcówce ponownie trafił Mera, ustalając wynik na 5:1.
W meczu żółtymi kartkami ukarani zostali Minor Cabalceta (BSF) oraz Sebastian Leszczak (We-Met).
Porażka oznacza, że BSF wciąż czeka na przełamanie w spotkaniach wyjazdowych. Kolejny mecz zagra jednak u siebie – w najbliższą niedzielę podejmować będzie GI Malepszy Leszno.










