R e k l a m a

Cisza wokół podpisów i brak wsparcia. „Wyborcza” o referendum w Bochni

PRZEGLĄD PRASY

-

Informację o wniosku referendalnym dotyczącym odwołania burmistrz Bochni Magdaleny Łacnej odnotowała krakowska „Gazeta Wyborcza”. Przypomnijmy, że w piątek wniosek trafił do delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Tarnowie. Jak opisuje „GW”, inicjatywa jest szeroko komentowana, jednak pojawiają się wątpliwości dotyczące jej realnego poparcia i skuteczności.

Wątpliwości wokół podpisów i milczenie inicjatorki

Dziennik zwraca uwagę, że „jeszcze miesiąc temu Joanna Solak przekonywała, iż bez problemu zbierze podpisy i doprowadzi do głosowania, bo mieszkańcy mają dość obecnych władz”. Tymczasem dziś nie wiadomo, ile podpisów faktycznie zebrano.

– W Bochni mówi się jednak, że nie udało jej się uzbierać wymaganej liczby podpisów – relacjonuje „GW”, a w artykule podkreślono również brak kontaktu z inicjatorką: – Od dwóch dni nie odbiera telefonów od dziennikarzy, nie odpisuje na esemesy, ani nie chwali się zbiórką w portalu społecznościowym.

Brak politycznego zaplecza

Gazeta zauważa, że akcja referendalna nie uzyskała oficjalnego wsparcia partii politycznych.

„Zainicjowanej przez Joannę Solak akcji (…) oficjalnie nie poparła żadna partia opozycyjna, żaden milioner nie sypnął kasą, a na ulice miasta setkami nie wyszli suto opłacani wolontariusze” – czytamy.

Jak opisano, inicjatorka zwróciła się o wsparcie m.in. do lokalnych struktur PiS. Partia jednak nie zdecydowała się na formalne włączenie w akcję. Szef terenowych struktur PiS Ireneusz Sobas tłumaczy na łamach „GW”:

– Omawialiśmy tę sprawę na spotkaniu naszych struktur i większość działaczy uznała, że partia nie włączy się w akcję, choć oczywiście każdy, jako mieszkaniec, miał prawo ją poprzeć. Ja sam podpisałem listę.

Jak wyjaśnił, taka decyzja miała zapobiec nadaniu inicjatywie „kolorytu partyjnego”.

„Bocheńska ośmiornica” i mocne zarzuty

„GW” odnotowuje również list, który Joanna Solak opublikowała tydzień temu, w którym opisała „układ rodzinno-biznesowo-polityczny, który oplótł Bochnię niczym ośmiornica i traktuje ją jak prywatny folwark”. Wskazała powiązania personalne między lokalnymi działaczami różnych ugrupowań oraz ich relacje biznesowe. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

„GW” informuje, że wymieniony w tym liście radny sejmiku Krzysztof Nowak zapowiedział złożenie w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury.

Kontekst polityczny i osobisty

„Wyborcza” przypomina, że Magdalena Łacna rządzi Bochnią od maja 2024 roku. W tekście przywołano kontrowersje związane z jej sytuacją finansową (jako pierwszy opisał tę sprawę rok temu Bochnianin.pl – TUTAJ) oraz konfliktem z byłym partnerem. Przywołano również zarzuty stawiane burmistrz przez inicjatorów referendum: chaos organizacyjny, nepotyzm i zahamowanie rozwoju miasta.

Sceptycyzm wobec powodzenia referendum

Z relacji dziennika wyłania się obraz inicjatywy o mocnej retoryce, lecz niepewnym zapleczu społecznym i politycznym. Brak informacji o liczbie podpisów, milczenie inicjatorki oraz dystans partii stawiają pod znakiem zapytania powodzenie referendum.

Ostateczną odpowiedź przyniesie weryfikacja podpisów przez komisarza wyborczego.


Zobacz też:

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia