Starosta Adam Korta: „To partnerstwo udowodniło, że granice w Europie naprawdę zniknęły” – WYWIAD

-

W tym roku powiat bocheński świętuje wyjątkowy jubileusz – ćwierćwiecze współpracy z niemieckim powiatem Saarlouis. O początkach tej relacji, konkretnych korzyściach dla mieszkańców i planach na przyszłość rozmawiamy ze starostą bocheńskim Adamem Kortą.

Partnerstwo Powiat Bocheński – Powiat Saarlouis
Najważniejsze fakty:
  • partnerstwo podpisane 1 czerwca 2001 roku;
  • współpraca obejmuje m.in. kulturę, edukację, gospodarkę i kontakty służb ratowniczych;
  • regularne wydarzenia i projekty, m.in. festiwale muzyczne, warsztaty językowe i fora gospodarcze;
  • aktywna współpraca strażaków i organizacji społecznych;
  • w 2026 roku samorządy obchodzą 25-lecie partnerstwa.

Mirosław Cisak, Bochnianin.pl: – W tym roku świętujemy 25-lecie podpisania umowy partnerskiej pomiędzy powiatem bocheńskim i powiatem Saarlouis. Jak wyglądały pierwsze kroki na tej wspólnej drodze i kto stał za pomysłem, by związać się akurat z Saarlouis?

Adam Korta, starosta bocheński: – Musimy cofnąć się do 1999 roku, kiedy to powiaty po latach przerwy wróciły na mapę administracyjną Polski. To był czas, gdy od upadku muru berlińskiego minęła zaledwie dekada, a Europa stawała się kontynentem bez granic. Główną ideą ówczesnego starosty bocheńskiego (Ludwika Węgrzyna – przyp. red.) było pokazanie tej nowej rzeczywistości poprzez realną współpracę z partnerem z zachodniej Europy. Wybór padł na Saarlouis – jeden z najstarszych powiatów w Niemczech, o niezwykle bogatej historii. Już 26 października 2000 roku Rada Powiatu podjęła stosowną uchwałę, a oficjalną umowę podpisano 1 czerwca 2001 roku. Warto podkreślić, że powiat bocheński był jednym z pierwszych w Polsce, który tuż po reaktywacji samorządu powiatowego zdecydował się na nawiązanie oficjalnej współpracy z partnerem z innego kraju.

Krąży anegdota, że o wyborze partnera zdecydował… przypadek. Ile w tym prawdy?

– To fascynująca historia, nasza „legenda założycielska”. Wszystko zaczęło się w 1999 roku, gdy Hans Jörg Schu – literat i ówczesny wicestarosta Saarlouis – przyjechał do Bochni na Polsko-Niemieckie Dni Literatury w kopalni soli. Pan Schu promował wówczas swoje polsko-niemieckie „mini-dialogi”. To właśnie w toku tych ożywionych debat panowie zaczęli szukać wspólnych mianowników dla obu regionów, a punktem wyjścia stały się kryształy, które skojarzono z bocheńską solą. Te „solne podobieństwa” stały się impulsem do działania. Po powrocie do Niemiec Schu przekonał ówczesnego starostę Petera Wintera do nawiązania relacji z Bochnią. Można więc powiedzieć, że choć idea była szczytna, o konkretnym kierunku zdecydował szczęśliwy zbieg okoliczności i nić porozumienia między ludźmi kultury.

Często mówi się, że takie partnerstwa to tylko kurtuazyjne wizyty urzędników. Jak to wygląda w przypadku powiatu bocheńskiego i powiatu Saarlouis?

– Właśnie tego chcieliśmy uniknąć. Od początku zależało nam, by nie rozdrabniać się na wielu partnerów, co często kończy się „współpracą na papierze”. Skupiliśmy się na jednej relacji, budując ją na kilku poziomach: od administracji, przez straż pożarną i stowarzyszenia, aż po muzykę, kulturę i zwykłych mieszkańców. Najlepszym dowodem na to, że ta współpraca działa w dwie strony, jest festiwal „Integracja Malowana Dźwiękiem”. Nasi niemieccy partnerzy tak zachwycili się tą ideą, że przenieśli ją na swój grunt, tworząc siostrzany festiwal EINklang, w którym regularnie biorą udział bocheńscy artyści.

Wspomniał pan o strażakach. To jedna z najmocniejszych gałęzi tej współpracy?

– Zdecydowanie. Relacje między naszymi jednostkami mają już charakter wręcz przyjacielski. Wspieramy się nie tylko podczas ćwiczeń, ale przede wszystkim w sytuacjach kryzysowych. Kiedy w 2020 roku powódź dotknęła Łapanów, strażacy z Saarlouis osobiście przyjechali z pomocą finansową i rzeczową dla mieszkańców. W 2024 roku, gdy to Saarlouis zmagało się z wielką wodą, powiat bocheński nie pozostał dłużny, podejmując uchwałę o pomocy finansowej dla naszych partnerów. To są realne gesty solidarności.

Gdyby miał pan wskazać najważniejsze, najbardziej konkretne owoce tego partnerstwa z perspektywy minionego ćwierćwiecza, co by to było?

– Gdybym miał wskazać najbardziej konkretne owoce tej współpracy z perspektywy 25 lat, poza kulturą i bezpieczeństwem, które są fundamentami naszej relacji, zwróciłbym uwagę na jej realny wpływ na gospodarkę, promocję regionu i edukację mieszkańców. Dobrym przykładem jest polsko-niemieckie forum gospodarcze w Saarlouis, dzięki któremu kilkunastu przedsiębiorców z naszego powiatu mogło nawiązać bezpośrednie kontakty biznesowe z partnerami z Niemiec. To właśnie takie spotkania tworzą przestrzeń do współpracy i rozwoju lokalnego rynku.

Istotnym elementem były również warsztaty językowe dla mieszkańców. Ich efektem było nie tylko podniesienie kompetencji językowych, ale także wydanie przewodnika „Spacer po mieście”, który przybliża historię Saarlouis w języku polskim. Ważną rolę w tej współpracy odgrywa także promocja naszego dziedzictwa i talentów. Wystarczy wspomnieć kilkukrotne występy Orkiestry Dętej Kopalni Soli w Bochni na prestiżowym festiwalu muzycznym w Niemczech czy wystawy lokalnych artystów, m.in. Adama Faglio.

To wszystko pokazuje, że nasze partnerstwo nie jest tylko symboliczną relacją między samorządami, ale żywą współpracą, która przenika różne sfery życia społecznego – od gospodarki, przez edukację, po kulturę.

Jakie wydarzenia czekają nas w ramach tegorocznych obchodów jubileuszu?

– Świętowanie rozpoczęliśmy już w styczniu, odnowieniem deklaracji współpracy w bocheńskiej kopalni soli. Przez cały rok planujemy szereg wydarzeń – część u nas, część w Niemczech. W marcu organizujemy konkursy o partnerstwie dla młodzieży, a w maju planujemy nagrać teledysk, przy okazji „Integracji malowanej dźwiękiem”. W czerwcu spodziewamy się wizyty mieszkańców z Saarlouis, którzy chcą po prostu poznać nasz region. Wyjątkowym punktem będzie Powiatowe Święto Plonów, czyli dożynki powiatowe, gdzie chcemy pokazać gościom z Niemiec naszą tradycję, która u nich w takiej formie nie występuje. Planujemy też wymianę kulinarną, by mieszkańcy obu powiatów mogli posmakować specjałów swoich sąsiadów.

Wspólna historia to jedno, ale co z przyszłością? Podpisana niedawno deklaracja (treść dokumentu znajduje się pod wywiadem) mówi o nowych polach współpracy. Jakich?

– W najbliższych latach chcemy położyć szczególny nacisk na szkolnictwo zawodowe. Zarówno my, jak i Saarlouis borykamy się z brakiem rąk do pracy, dlatego planujemy współpracę między szkołami, m.in. Zespołem Szkół nr 1 w Bochni, by wymieniać się doświadczeniami w kształceniu fachowców. Nowością ma być nawiązanie relacji między naszymi komendami policji i służbami z Saarlouis oraz integracja młodzieżowych drużyn pożarniczych na wspólnych obozach. Myślimy też o szerszym wykorzystaniu programu Erasmus+. Pojawił się też ambitny pomysł, by w przyszłości do tego naszego duetu „dokoptować” partnera z Francji, co stworzyłoby ciekawą, trójstronną relację.

Na koniec: czego życzy pan temu partnerstwu na kolejne 25 lat?

– By nadal było tak żywe i autentyczne. Ze starostą Patrikiem Lauerem wychodzimy z założenia, że lepiej robić jedną czy dwie rzeczy porządnie, niż angażować się w dziesiątki projektów bez pokrycia. To partnerstwo udowodniło, że granice w Europie naprawdę zniknęły, a najważniejsi są ludzie i wzajemne wsparcie.


Zobacz również:

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia