Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta Bochnia radni powołali drugiego wiceprzewodniczącego – został nim Marek Bryg (PiS), który zasiada też w komisji rewizyjnej. Jednak zgodnie z prawem tych funkcji łączyć nie można.
Na sprawę zwrócił uwagę Radosław Macoń, działacz Konfederacji – w niedzielę wieczorem opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym wskazał na istniejący konflikt: – To, z czym mamy dziś do czynienia, jest jawnym i oczywistym naruszeniem prawa – stwierdza.
Niezgodność z przepisami
Rzeczywiście – zgodnie z przepisami ustawy o samorządzie gminnym, a także zapisami statutu Bochni, przewodniczący i wiceprzewodniczący rady nie mogą zasiadać w tym organie kontrolnym.
Komisja rewizyjna pełni szczególną funkcję – kontroluje działalność burmistrza i jednostek miejskich, ale też w pewnym zakresie funkcjonowanie samej rady. Z tego powodu ustawodawca wykluczył z jej składu osoby kierujące pracami rady.
Zakaz ten ma charakter bezwzględny, co potwierdza orzecznictwo sądów administracyjnych.
Co teraz?
W praktyce taka sytuacja powinna zostać szybko skorygowana. Są dwa możliwe rozwiązania:
- rezygnacja radnego z członkostwa w komisji rewizyjnej,
- albo rezygnacja z funkcji wiceprzewodniczącego.
Natomiast gdyby nic się nie zmieniło, skład komisji może zostać uznany za niezgodny z prawem, co w skrajnym przypadku może prowadzić do podważania jej działań.
Podczas sesji, na której wybrano nowego wiceprzewodniczącego, nie informowano, aby Marek Bryg zrezygnował z członkostwa w komisji rewizyjnej.
Sprawa ma charakter formalny, natomiast w praktyce mogłaby mieć istotne znaczenie dla legalności działania jednego z najważniejszych organów kontrolnych w mieście – należy się więc spodziewać, że wkrótce zostanie uregulowana. Jest na to czas – komisja rewizyjna obraduje (podobnie jak pozostałe) raz w miesiącu, w okresie przedsesyjnym.
Czytaj również:










