Podczas ostatniej sesji bocheńscy radni przegłosowali fundamentalne zmiany w regulaminie Budżetu Obywatelskiego (BO). Najważniejszą nowością jest likwidacja sztywnych kwot przypisanych do poszczególnych osiedli na rzecz jednego, wspólnego „worka” dla całego miasta. Zwolennicy zmian przekonują, że pozwoli to odejść od rozdrobnienia inwestycji i realizować większe projekty, przeciwnicy obawiają się natomiast marginalizacji mniejszych osiedli.
Jak zmieni się Budżet Obywatelski Bochni?
Prace nad zmianami rozpoczęły się od wniosku klubu radnych Reaktor B7, jednak Komisja Prawa i Spraw Obywatelskich rozszerzyła projekt do gruntownej reformy całego systemu BO.
Kluczowe zmiany w projekcie regulaminu BO:
1. Jedna pula dla całego miasta – zrezygnowano z podziału na projekty osiedlowe i ogólnomiejskie. Wszystkie inicjatywy będą rywalizować w ramach jednej puli środków dla całej Bochni.
2. Nowe kategorie projektów – zgłaszane zadania podzielono na dwie grupy:
- kategoria I (projekty małe): od 10 tys. zł do 100 tys. zł;
- kategoria II (projekty duże): od 100 tys. zł do 500 tys. zł.
3. Podział środków – 25 proc. budżetu trafi na projekty małe, a 75 proc. na projekty duże. Łączna wartość BO ma wynosić 0,7 proc. wydatków miasta z ostatniego sprawozdania rocznego.
Zarządy osiedli dostaną własne pieniądze
Likwidacja puli osiedlowej w ramach BO nie oznacza jednak, że osiedla zostaną bez własnych środków. Zarządy osiedli mają otrzymać oddzielną pulę pieniędzy na bieżące utrzymanie, m.in. dbanie o zieleń czy drobne lokalne działania. O wydatkach będą decydować samodzielnie, bez konieczności organizowania ogólnomiejskiego głosowania.
Apel do radnych: „Zostawcie to mieszkańcom!”
Podczas debaty radny Leszek Stabrawa zaapelował do wszystkich radnych, aby powstrzymali się od zgłaszania własnych projektów do BO.
Przewodniczący rady Jan Balicki, odnosząc się do tego apelu, zwrócił uwagę na specyficzną sytuację osób łączących mandat radnego z funkcją w zarządzie osiedla. Stwierdził, że prośba ta mogłaby być dla nich krzywdząca, gdyż w praktyce wykluczałaby ich z aktywności należnej im jako liderom lokalnych społeczności.
Czy osiedla stracą wpływ na swoją okolicę?
Wątpliwości wobec nowego systemu zgłaszał radny Rafał Sroka. Jego zdaniem likwidacja gwarantowanych środków dla osiedli oznacza utratę ostatniego realnego narzędzia wpływu na najbliższe otoczenie.
Zwolennicy reformy przekonywali natomiast, że nowe rozwiązanie nie odbiera osiedlom pieniędzy, lecz pozwala połączyć środki i realizować większe inwestycje. Radny Leszek Stabrawa argumentował, że dotychczasowy system prowadził do nadmiernego rozdrobnienia środków.
Radny Ireneusz Sobas podkreślał z kolei, że zarządy osiedli nadal będą miały wpływ na swoje najbliższe otoczenie dzięki oddzielnym środkom na bieżące potrzeby.
Zastępca burmistrza: „Wycinanie drzew przez BO mija się z celem”
Zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka tłumaczył, że przy dotychczasowych kwotach wynoszących około 50-60 tys. zł na osiedle trudno było realizować większe przedsięwzięcia. Jego zdaniem nowy system daje większe możliwości konkurowania o środki w ramach jednej ogólnomiejskiej puli, a jednocześnie pozostawia osiedlom pieniądze na bieżące działania.
Na koniec Woźniczka poparł również apel, aby radni nie zgłaszali własnych projektów do BO. Jak podkreślał, pozwoli to uniknąć zarzutów o faworyzowanie wybranych inicjatyw i zachować obywatelski charakter tego mechanizmu.
Wyniki głosowania
Głosowanie nad nowym regulaminem zakończyło się przyjęciem uchwały stosunkiem głosów: 11 za, 3 przeciw i 6 wstrzymujących się.
Nowe zasady będą obowiązywać przy ustalaniu wydatków na 2027 rok, choć samo składanie wniosków i głosowanie według nowych reguł odbędzie się jeszcze w tym roku. Harmonogram na 2026 rok zakłada, że burmistrz do 20 maja poinformuje o kwotach przeznaczonych na Budżet Obywatelski.










