Puszcza Niepołomicka. Przez pomyłkę ścięto drzewo z dziuplą, w której były małe dzięcioły

-

Na terenie leśnictwa Dziewin, w obszarze Puszczy Niepołomickiej, ścięto brzozę z dziuplą, w której znajdowały się pisklęta dzięcioła. Na bezbronne ptaki hałasujące w powalonym pniu drzewa natknęli się spacerowicze. Leśnicy przyznają, że doszło do niedopatrzenia.

Relację ze spaceru wraz z filmikiem pokazującym pisklęta w dziupli, zamieszczono na profilu „Puszcza Niepołomicka” na Facebooku:

– Niedługo po rozpoczęciu wędrówki natknęliśmy się na miejsce po niedawnym zrębie. Naszą uwagę od razu przykuła ścięta brzoza, z której odzywały się popiskujące pisklęta – jak się okazało, były to malutkie dzięcioły w dziupli powalonego drzewa. Obserwując sytuację z odpowiedniej odległości udało nam się dostrzec rodziców. Byli w pobliżu, choć odległość nie pozwoliła na dokładną identyfikację (dzięcioł duży lub średni). Drzewa wyglądały jakby były ścięte parę dni temu, więc wszystko wskazywało na to, że mimo ścięcia drzewa dzięcioły są dalej karmione. Wieczorem skontaktowałyśmy się z paroma zaufanymi osobami, które doradziły, by maluchów nie ruszać – opisują autorzy.

Pisklęta zniknęły

Spacerowicze natrafili na pisklęta w niedzielę, wieczorem tego dnia informacja trafiła do Nadleśnictwa Niepołomice.

– Wczesnym rankiem dnia następnego pojawiliśmy się na miejscu, po czym odnaleźliśmy drzewo i dziuplę, która niestety okazała się być pusta – poinformowało nadleśnictwo w specjalnym komunikacie.

Nie wiadomo co stało się z pisklętami. Na miejscu nie znaleziono śladów świadczących o tym, by zainteresował się nimi jakiś drapieżnik – prawdopodobnie same opuściły dziuplę.

– Nieznany jest nam los tych ptaków – przyznają leśnicy w komunikacie. – Ustalono, że ten fragment drzewa zostanie przewieziony z powierzchni (zrębu – przyp. red.), tak aby mógł być docelowo wykorzystany przez ptaki jako naturalna dziupla i nie uległ zniszczeniu w czasie prowadzonych prac. Drzewo zostało następnie przeniesione około 80 metrów na północ i ustawione przy innej brzozie.

Błąd ludzki

Nadleśnictwo Niepołomice przyznaje: przez błąd ludzki, w wyniku niezauważenia dziupli na brzozie, podczas wykonywania prac gospodarczych drzewo zostało wycięte.

W opublikowanym komunikacie zwrócono uwagę, że przed rozpoczęciem prac zrębowych w tym samym miejscu zauważono, oznaczono i pozostawiono inne drzewa dziuplaste. Niestety w przypadku tej brzozy dziupla znajdowała się wysoko, około 10 metrów nad ziemią, przez co nie została dostrzeżona.

– Jest nam przykro, że taka sytuacja wystąpiła. W naszym nadleśnictwie leśnicy dokładają starań aby w czasie prowadzenia gospodarki leśnej minimalizować takie sytuacje – zapewniono.

Przy okazji nadleśnictwo poinformowało:

– Na cały rok 2020 zaplanowano do wykonania cięcia rębne na powierzchni 62 ha, co stanowi niecałe 0,6% z 10 592,46 ha lasów w zarządzie Nadleśnictwa Niepołomice.
Prowadzone w ciągu roku prace nie obejmują zatem całego obszaru Puszczy Niepołomickiej, a jedynie jej niewielki fragment, co w znacznej mierze ogranicza ich negatywny wpływ na las.

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

czerwiec, 2022

X