BKS przegrał z wiceliderem. Pierwsza porażka wiosną. Zobacz bramki – WIDEO

-

W sobotę 20 kwietnia rozegrano spotkanie 21 kolejki IV ligi, które niektórzy określali mianem hitowego. Na murawie stadionu w Bochni starły się dwie najlepsze drużyny wiosny – Unia Tarnów i Bocheński Klub Sportowy.

Obie drużyny ostatnie porażki zanotowały w październiku ubiegłego roku. Faworytem tego spotkania były jednak „Jaskółki”, które przed rozpoczęciem meczu obejmowały fotel wicelidera.

Pierwszy kwadrans spotkania oba zespoły zaczęły uważnie, ale to BKS był bliższy zdobycia gola. Dwukrotnie w zamieszaniu w polu karnym, po dośrodkowaniach z lewej strony boiska, Jakub Dobranowski i Mirosław Tabor, zagrozili bramce gości. Z czasem gra się wyrównała i oba zespoły toczyły walkę w środkowej strefie boiska.

Im bliżej końca pierwszej połowy, tym zespół gości zaczął tworzyć sobie groźne sytuacje. W 37 minucie groźny strzał zza linia pola karnego minimalnie minął bramkę strzeżona przez Roberta Błąkałę. Dwie minuty później po niepewnej interwencji Bartłomieja Chlebka, piłkę na lewym skrzydle otrzymał Artur Biały i strzałem po długim rogu wyprowadził „Jaskółki” na prowadzenie. Ten sam zawodnik, jeszcze przed przerwą mógł podwyższyć wynik, lecz po jego uderzeniu z rzutu wolnego swoim kunsztem bramkarski popisał się Błąkała. Do przerwy zatem mieliśmy 1:0 dla Unii.

Początek drugiej połowy to przewaga gości, która została udokumentowana zdobyciem drugiego gola. Po strzale z dystansu i rykoszecie, piłkę otrzymał Piotr Drozdowicz, który wyszedł sam na sam z bramkarzem i trafił do siatki.

Po utracie gola inicjatywę przejął Bocheński. W 72 minucie, wprowadzony na boisko Ernest Świętek, uderzył zza szesnastki, lecz trafił w bramkarza. Chwilę później z podobnym efektem uderzali Maciej Rogóż i Krystian Lewicki. W końcówce bramkę kontaktową mógł zdobyć jeszcze Mirosław Tabor, lecz po jego strzale z rzutu wolnego futbolówka minimalnie minęła bramkę Tarnowian. W ostatnich minutach do gry wkroczy jeszcze sędzia, Dariusz Tytko, usuwając z boiska Daniela Bukowca. Rozjemca spotkania już we wcześniejszych fragmentach podejmował dziwne decyzje. Przykładem może być żółta kartka dla Krystiana Lewickiego… który był faulowany. W końcówce meczu, po przewinieniu na Danielu Bukowcu, dwukrotnie ukarał żółtą kartką poszkodowanego, za – jego zdaniem – okazywanie niezadowolenia.

Mecz ostatecznie zakończył się dwubramkowym zwycięstwem Unii. Nasi zwodnicy postawili jednak wysoko poprzeczkę, aspirującym do gry w III lidze Jaskółkom. Za tydzień kolejne emocje, tym razem w Nowym Sączu, gdzie Bocheński zmierzy się z rezerwami Sandecji.

BKS: Robert Błąkała – Bartłomiej Chlebek (60′ Ernest Świętek), Mateusz Kasprzyk, Aleksander Żarski – Dawid Grzyb (46′ Maciej Rogóż), Marcin Motak (80′ Filip Korta), Krystian Lewicki, Tomasz Rachwalski – Jakub Dobranowski (80′ Piotr Kazek), Daniel Bukowiec – Mirosław Tabor.

Unia: Łukasz Lisak – Paweł Węgrzyn, Marcel Tyl, Artur Biały (90′ Maksymilian Starzyk), Robert Witek, Szymon Adamski (87′ Damian Bachara), Kamil Tyrka (71′ Mateusz Nowak), Patryk Orlik, Jacek Malisz, Piotr Drozdowicz, Łukasz Popiela (78′ Dominik Wardzała).

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

grudzień, 2022