Ważna wygrana BKS pod Tatrami – WIDEO

-

Drużyna BKS rozgrywała arcyważne, w kontekście utrzymania, spotkanie wyjazdowe z LKS Szaflarami. Przed meczem okazało się, że trener Janusz Piątek, z różnych powodów, nie będzie mógł skorzystać z usług: Mateusza Kasprzyka, Dawida Grzyba, Aleksandra Żarskiego i Filipa Korty.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod dyktando BKS. Szybkie akcje kończyły się co prawda sytuacjami bramkowymi, ale za każdym razem na posterunku był, świetnie dysponowany w tym dniu bramkarz Szaflar, Wasyl Żuk. Najlepszą okazję do otwarcia wyniku miał Mirosław Tabor, którego strzał w sytuacji sam na sam, intuicyjnie wybronił golkiper gospodarzy. Ci z kolei dwukrotnie sprawdzili formę Roberta Błąkały, lecz bramkarz BKS za każdym razem był na posterunku.

W drugiej połowie Bocheński przyspieszył tempo rozgrywania akcji i na bramkę Żuka sunęły atak za atakiem. W 50 minucie Żuk w niesamowity sposób broni strzał Jakuba Dobranowskiego. Podobnie po akcjach Maćka Rogóża i Ernesta Świętka, golkiper wychodzi obronną ręką. Im bliżej końca meczu, drużyna Bocheńskiego z jeszcze większą determinacją, starała się przechylić szalę na swoja korzyść.

Ostatnie 10 minut to prawdziwe oblężenie bramki Szaflar. W 82 minucie strzał Rogóża z 5 metra zablokowali obrońcy. Chwilę później BKS zdobył bramkę, za sprawą Bartłomieja Chlebka, a sędzia dopatrzył się przewinienia obrońcy gości. W 88. minucie Świętek oddaje atomowy strzał, ale i tym razem Żuk, nie wiedzieć jakim sposobem paruje go. W 90 minucie na indywidualną akcję zdecydował się Krystian Lewicki i będąc w polu karnym został powalony przez obrońcę. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił Kamil Rynduch.

LKS Szaflary – Bocheński KS 0-1 (0-0)
0-1 Rynduch (k)

BKS: Błąkała – Motek, Chlebek, Lewicki, Bukowiec, Rogóż (90+2 Kazek), Rynduch, Juszczak, Rachwalski, Dobranowski (90+4 Szot), Tabor (58 Świętek).

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

czerwiec, 2022

X