Nowa „Kronika”: Wysoko mierzą

-

Dwanaście wspaniałych – osiem znanych już kibicom MOSiR-u. To właśnie one – koszykarki Contimax MOSiR Bochnia stawiające pierwsze kroki w pierwszej lidze są bohaterkami okładki najnowszego wydania Kroniki. W listopadowym numerze nie zabrakło miejsca na refleksję i wspomnienie tych, którzy odeszli w ostatnim czasie, Wiesława Panka, Stanisława Tworzydły i Ludwika Węgrzyna.

Dział „Krótko” otwierają relacje z październikowych wydarzeń, m.in. XV Biegu Papieskiego i rozpoczęcia dystrybucji węgla przez samorząd, sporo zapisów ma „Kronika policyjna”. Agnieszka Dziki streszcza dyskusję radnych miejskich dotyczącą bocheńskich zabytków, a także podsumowuje realizację zadań, które zgłoszone zostały do budżetu obywatelskiego z terminem wykonania w 2022 roku. Powiatową „sesję inną niż wszystkie”, bo bez udziału zmarłego Ludwika Węgrzyna, opisuje Aleksandra Fortuna-Nieć.

Średnio w Małopolsce na wykonanie tomografii czeka się 70 dni. Ile czeka się w Bochni? Raptem 6. – O tomografii bez kolejki, defibrylatorze, który od niedawna posiada starostwo powiatowe oraz szczepionkach przeciwko COVID-19 i grypie pisze Agnieszka Dziki.

Ryszard Rozenbajgier ciepło wspomina zmarłego niedawno Wiesława Panka, który nieprzerwanie przez 33 lata pełnił funkcję prezesa bocheńskiego oddziału PTTK. Niezwykle bogaty życiorys Ludwika Węgrzyna przedstawia Rafał Rudka. Dzieli się on również osobistym wspomnieniem o samorządowcu: – „Był doskonałym nauczycielem życia, świetnym mentorem, a nade wszystko dobrym przyjacielem. Kimś bardzo wyjątkowym. Był po prostu Wielkim Człowiekiem.” Artykułowi towarzyszą zdjęcia z uroczystości pogrzebowych. Wiele miejsca Kronika poświęca również Stanisławowi Tworzydło, artyście-ceramiku, który ofiarował bocheńskiemu muzeum ciekawe obiekty ilustrujące sztukę Chin, obszernie piszą o zmarłym Jan Flasza i Iwona Zawidzka.

Dział „Podróże dalekie i bliskie” rozpoczyna tekst Jana Flaszy zatytułowany „Filar bocheńskiej tożsamości”. Mowa o dzwonnicy przy kościele św. Mikołaja. Jak przedstawiali ją (i nadal przedstawiają) miejscowi artyści? Piotr Langer zaprasza do kopalni srebra w Tarnowskich Górach, a Aleksandra Fortuna-Nieć recenzuje książkę Dominiki i Marcina Kozłowskich zatytułowaną „Pod wiatr. 60 tysięcy kilometrów przez Afrykę”.

Pierwszoklasiści ze Szkół Podstawowych nr 4, nr 5 i nr 7 prezentują się w wersji poważnej, a niektórzy dodatkowo w eleganckiej, z barwnymi, dodającymi uroku kokardami. Warto wpatrzyć się w ich pełne emocji twarze, zwłaszcza jeśli jest się rodzicem któregoś z bohaterów zbiorowych fotografii.

Wśród stypendystów burmistrza Bochni (Kronika wymienia ich imiona i nazwiska i publikuje zdjęcia z wręczenia wyróżnień) znalazła się Anna Węgrzyn, która rozbiła pulę, uzyskując wysoką punktację aż w trzech konkursach przedmiotowych organizowanych przez Kuratorium Oświaty. Obecnie uczy się w V Liceum Ogólnokształcącym w Krakowie. Co ciekawe, do tej samej szkoły uczęszczają obecnie inni absolwenci SP nr 1 – Dominik Brennan i Julia Rogowska.

Przed obliczem króla ślubowali uczniowie klas pierwszych I Liceum Ogólnokształcącego. Starosta Adam Korta wyraził nadzieję, że ślubowanie na Rynku stanie się nową tradycją szkoły. Kronika publikuje obszerną relację fotograficzną z tego wydarzenia oraz informacje o wszystkich klasach uczestniczących w niezwykłym zgromadzeniu.

Stypendia od starosty wręczono za: wybitne osiągnięcia naukowe, artystyczne, w dziedzinie sportu, a także za postawę społeczną. Kto je otrzymał? W listopadowym numerze Kroniki odnaleźć można zdjęcia wyróżnionych i listę ich sukcesów na różnych polach. – „Podoba mi się w Bochni, ale Kijów to moje miasto” – przyznaje Sofia Kositska z I LO, która zanim przeprowadziła się do Polski, trenowała szermierkę i odnosiła sukcesy w olimpiadzie języka… polskiego.

Na co dzień spotkać ją można w Centrum Informacji Turystycznej. W wolnym czasie śpiewa w chórze gospel i angażuje się w różnorodne akcje społeczne oraz charytatywne, niezmiennie towarzysząc swoim trzem synom w odkrywaniu ich zainteresowań. O to, jak umiejętnie łączyć macierzyństwo z realizacją własnej pasji, Aleksandra Fortuna-Nieć pyta Monikę Stompór-Pastuszkę. O Raba Gospel Choir pisze tuż obok Karol Czesak. Dział „Kultura” to również relacje z ostatnich wydarzeń, jakie odbyły się w bocheńskim MDK-u, m.in. z wręczenia nagród dla najlepszych w konkursie plastycznym „Drzewo”.

W dziale „Fotografia” Aleksandra Fortuna-Nieć zachęca: – „Odwiedzając w listopadzie cmentarz przy ulicy Orackiej, warto zatrzymać się w miejscu, gdzie pochowano Janinę Gargulową, choć na pomniku – ani nigdzie indziej w przestrzeni publicznej – nie odnajdziemy jej nazwiska. A przecież dzięki jej pasji i profesjonalizmowi, tak wiele możemy powiedzieć dzisiaj o wyglądzie Bochni w poprzednim stuleciu.” Redakcja czeka na wspomnienia o Janinie, można zostawiać je spisane w redakcji lub wysyłać mailem na adres [email protected]

Zanim czytelnicy dotrą do działu „Człowiek i przyroda” mogą zatrzymać się na moment w dziale „Kuchnia” i przeczytać o kotlecie cordon bleu, po polsku zwanym „niebieską wstążką”. Na kolejnych stronach pięknie prezentują się kaktusy Jerzego Zuzi z rodzaju Neoporteria. Wyjątkowo ciekawy jest artykuł Dominika Zwierniaka, który opisuje jedną z najcenniejszych roślin zielonych Bochni – goryczuszkę orzęsioną. Niemniej interesujący jest wiekowy dąb rosnący w Czyżyczce, przysiółku Gierczyc, któremu Jan Flasza poświęca osobny artykuł.

W kategorii powyżej 55 lat na pełnym dystansie Ironmana Maciej Nosek z klubu Triathlon Team Bochnia nie ma sobie równych, co udowodnił podczas tegorocznych mistrzostw Polski w Malborku. O szczegółach przeczytać można w artykule pt. „Człowiek z żelaza”. Kronika nie zapomina o sukcesach młodych judoków, piłkarzy, szczypiornistów i koszykarek. W rubryce „Sprintem” znaleźć można również ilustrowaną relację z szóstego Memoriału Jerzego Widło.

Zarówno te znane już kibicom, jak również nowe twarze Contimaxu przedstawia Aleksandra Fortuna-Nieć, Jakub Noskowiak przygląda się formie szczypiornistów MOSiR-u oraz piłkarzy BKS-u i GKS-u Drwinia, a Mateusz Filipek relacjonuje ostatnie mecze BSF-u. Ciekawostką jest artykuł o zawodniczkach Naprzodu Sobolów, czyli najwyżej notowanego na Bocheńszczyźnie żeńskiego klubu piłkarskiego.

Bohaterką działu „Znamy się tylko z widzenia” jest pochodząca z Kijowa Raisa Nazarowa, która od pięciu lat prowadzi w bocheńskim domu kultury warsztaty szycia artystycznego dla dorosłych i dla dzieci. Od początku wojny na Ukrainie wraz z rodziną angażuje się w pomoc rodakom, m.in. ucząc ich języka polskiego.

Z zainteresowaniem przeczytałam

Dużo czytam o rzeczach, które do 24 lutego w ogóle mnie nie interesowały. Na przykład dobrze poznałam rodzaje współczesnej broni – bez problemu opowiem o różnicach pomiędzy systemem HIMARS a ATACMS, o wojennych strategiach i sposobie prowadzenia politycznych negocjacji. Z normalnych lektur wymienię „Gorzko, Gorzko” Joanny Bator, uwielbiam tę pisarkę.

Chciałabym się jeszcze nauczyć

wszystkiego, co przygotuje dla mnie życie. Nie wiem, jakie jeszcze niespodzianki na mnie czekają, ale jestem na nie otwarta.

Mam takie motto, taką myśl, do której wracam

„To też przeminie” mądrość króla Salomona.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

grudzień, 2022