R e k l a m a

Józefa Szczurek-Żelazko: Do telewizji publicznej Polacy powinni mieć dostęp w pierwszym rzędzie

-

Goszcząca wczoraj w studiu Wydarzeń 24 w telewizji Polsat News posłanka Józefa Szczurek-Żelazko (PiS) pytana była m.in. o kontrowersyjny zapis w projekcie tzw. ustawy #LexPilot, wedle którego na każdej platformie pięć pierwszych kanałów ma być przypisanych TVP. Reprezentująca nasz okręg wyborczy parlamentarzystka stwierdziła m.in., że „telewizja publiczna jest telewizją, do której powinni mieć dostęp Polacy w pierwszym rzędzie”.

– Pani poseł, mam bardzo dużą nadzieję, że pani będzie potrafiła wytłumaczyć – bo do tej pory nikomu się to nie udało: dlaczego na telewizyjnym pilocie pierwszych pięć kanałów musi należeć do publicznego nadawcy? zapytał prowadzący.

Fot. screen www.polsatnews.pl

W odpowiedzi Józefa Szczurek-Żelazko oceniła: – Panie redaktorze, jak słyszę to, to przykro mi, że opozycja, a pan za nią, tak nisko oceniacie Polaków. Że tylko potrafią liczyć do pięciu. Bo myślę, że Polacy nie będą się sugerować, na którym programie jest który kanał, tylko wybierają zawsze ten, który lubią oglądać.

– No to skoro tak się dzieje, to po co te zmiany…?

Józefa Szczurek-Żelazko: – No właśnie, jak pan doskonale wie, dzisiaj w sejmie odbywa się wysłuchanie publiczne projektu ustawy, której zapisy dostosowują prawo polskie do europejskiego kodeksu łączności elektronicznej, wiemy, że pewne rozwiązania muszą być…

– I pośród bardzo wielu słusznych zmian, rzeczywiście motywowanych przepisami Unii Europejskiej, znajduje się ta dotycząca kolejności kanałów telewizyjnych – przerwał prowadzący i dodał z uśmiechem, kręcąc głową: – To nie jest wymóg Unii Europejskiej.

– Panie redaktorze, jest właśnie wiele bardzo ważnych zmian, które ułatwią dostęp do różnego rodzaju kanałów…

– Absolutnie tak, ale dlaczego te pięć kanałów telewizji publicznej na początku…? – dociskał prowadzący.

– Panie redaktorze, będzie wydany akt wykonawczy, w postaci rozporządzenia, który będzie doprecyzowywał te sprawy, o których pan mówi…

– Nie… To jest precyzyjnie zapisane: pięć pierwszych kanałów – publiczny nadawca. Dlaczego?

– Z jednego zapisu robi się taki duży problem, jest wiele innych rzeczy bardzo dobrze uregulowanych, które w polskiej przestrzeni prawnej nie funkcjonowały, a Unia na nas wymusza…

– Zgadzam się! Ale pytam o te pięć kanałów. Dlaczego?

W końcu Józefa Szczurek-Żelazko odpowiedziała: Telewizja publiczna jest telewizją, do której powinni mieć dostęp Polacy w pierwszym rzędzie, bo jest finansowana ze środków publicznych, więc z drugiej strony też każdy Polak ma prawo mieć dostęp do tego, a nie innego…

– Ale sama pani powiedziała, że Polakom należy uwierzyć, że oni sobie znajdą ten dostęp wtrącił prowadzący.

– Oczywiście, że sobie znajdą, dlatego naprawdę nie ma z tego co robić jakiejś awantury ogólnopolskiej. Bo ja widzę, że wyciąga się z pewnych zapisów tylko jeden przepis, artykuł, który jest wyolbrzymiany, pokazuje się od razu właśnie taką barwę polityczną (…) Jest to po prostu porządkowanie systemu medialnego, dostosowanie do prawa europejskiego, a Polacy są mądrzy i znajdą sobie ten kanał, który im najbardziej odpowiada.

– Wierzę w państwa i polecam się serdecznie – zwrócił się do widzów prowadzący kończąc rozmowę.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

luty, 2024