W pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Polski, rozegranym we wtorek, BSF ABJ Powiat Bochnia uległ aktualnemu mistrzowi kraju Rekordowi Bielsko-Biała, przegrywając u siebie 2:3 (1:2). Dwie bramki strzelił nam silnymi uderzeniami z dystansu… bramkarz rywali. Rewanż 23 kwietnia.
BSF nie jest faworytem tej pary półfinałowej, ale dla wszystkich jest oczywiste, że na pewno tanio skóry nie sprzeda. Zwłaszcza przed własną publicznością – jedną z najlepszych w Futsal Ekstraklasie (to opinia wielokrotnie powtarzana przez przyjezdnych) – jest to zespół potrafiący postawić trudne warunki każdemu ligowcowi.
We wtorek hala widowiskowo-sportowa znów wypełniła się w całości kibicami, którzy głośno dopingowali swój zespół i żywo reagowali na boiskowe wydarzenia. Dwukrotnie po golach dla BSF trybuny dosłownie eksplodowały z radości, a publiczność miała swoje chwile euforii.
Choć ostatecznie Mistrz wygrał, to reprezentacja Powiatu Bocheńskiego jak zwykle pokazała ambicję, ducha walki i nieustępliwość. Różnica jednej bramki to nie przepaść, półfinał wciąż pozostaje nierozstrzygnięty – kto wie, co będzie za 3 tygodnie, kiedy BSF do rewanżu przystąpi bardziej wypoczęty, a nie jak teraz w trakcie wyczerpującej serii i grania trudnych meczów co 3 dni…
BSF ABJ Powiat Bochnia – Rekord Bielsko-Biała 2:3 (1:2)
0:1 – Krzysztof Iwanek 7′
1:1 – Tuukka Pikkarainen 11′
1:2 – Krzysztof Iwanek 20′
===
2:2 – Wojciech Przybył 36′
2:3 – Eric Panes 37′