Wizyta radnych Komisji Kultury Rady Miasta Bochnia w budynku bocheńskiej książnicy potwierdziła to, o czym mówi się od lat: obiekt przy ul. Mickiewicza pęka w szwach. Biblioteka tętni życiem i nowymi inicjatywami, ale jej dalszy rozwój brutalnie hamują mury starego budynku.
W poniedziałek 23 marca radni Komisji Kultury przeprowadzili wizję lokalną w siedzibie Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej. Przeszli przez wszystkie kondygnacje starego obiektu przy ul. Mickiewicza, by na własne oczy przekonać się, w jakich warunkach przechowywane są ogromne zbiory i gdzie odbywają się spotkania z czytelnikami.
Finał wizyty miał miejsce w nowym lokalu – „Echu Biblioteki” – który choć jest powiewem świeżości (zdjęcia z otwarcia tego miejsca można zobaczyć TUTAJ), nie rozwiązuje problemów całego gmachu. Radni zwrócili uwagę na deficyt miejsca, szczególnie widoczny w sali klubu. Podczas spotkań z popularnymi autorami brakuje miejsca, a widoczność ogranicza słup konstrukcyjny, którego w starym budownictwie raczej nie da się usunąć.
Potwierdzają się słowa dyrektor Doroty Rzepki, która rok temu w rozmowie z Bochnianin.pl stawiała sprawę jasno: obecne 700 m kw. to stanowczo za mało, by sprostać potrzebom nowoczesnej instytucji kultury. Biblioteka potrzebuje obiektu o powierzchni co najmniej 2500 m kw., z salą wielofunkcyjną na 150-200 osób i pełną dostępnością dla osób z niepełnosprawnościami.
Czytaj również:










