We wtorek w sali obrad Urzędu Miasta Bochnia odbyło się spotkanie z mieszkańcami osiedla Proszowskie. Głównym tematem dyskusji była przyszłość zagospodarowania przestrzennego północnej części miasta, a w szczególności terenów położonych między ulicami Partyzantów, Na Buczków, Na Kąty a rzeką Rabą. Zebranie zdominowały obawy o postępującą, intensywną zabudowę realizowaną w oparciu o decyzje o warunkach zabudowy oraz o wydolność tamtejszej infrastruktury drogowej.
Spotkanie, które trwało ponad 2,5 godziny, zgromadziło kilkudziesięciu mieszkańców, radnych – głównie z tego okręgu wyborczego – oraz przedstawicieli magistratu, w tym zastępcę burmistrza Wojciecha Woźniczkę i architekt miasta Jolantę Pawlus. Inicjatorem rozmów był Jacek Matrejek, który reprezentował głos lokalnej społeczności zaniepokojonej planami deweloperskimi w tym rejonie. Spotkanie poprowadziła Marta Mrzygłód, przewodnicząca zarządu os. Proszowskie.
Walka z „wuzetkami” i brak miejscowego planu
Największy niepokój mieszkańców budzi fakt, że znaczna część ich osiedla nie posiada aktualnego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Powoduje to, że nowe inwestycje powstają na podstawie decyzji o warunkach zabudowy (tzw. wuzetek), które zdaniem zebranych nie gwarantują spójnej wizji rozwoju osiedla. Podnoszono problem intensyfikacji zabudowy, gdzie w miejscu tradycyjnych domów jednorodzinnych projektowane są obiekty o znacznie większej liczbie lokali mieszkalnych.
Urzędnicy magistratu wyjaśniali, że przy braku planu miejscowego miasto ma ograniczone możliwości odmowy wydania decyzji o warunkach zabudowy, jeśli wniosek inwestora spełnia wymogi ustawowe, takie jak zasada dobrego sąsiedztwa czy dostęp do drogi publicznej. Zaznaczono jednak, że obecnie trwają prace nad ogólnopolską reformą planistyczną i Planem Ogólnym, który ma być nowym narzędziem regulującym te kwestie.
Infrastruktura na granicy wydolności
Kolejnym kluczowym punktem dyskusji była komunikacja. Mieszkańcy zwracali uwagę, że ulice takie jak Na Kąty czy Na Buczków są zbyt wąskie, by obsłużyć ruch generowany przez nowe, wielorodzinne osiedla. Już teraz wyjazd na główne arterie – ulicę Proszowską i Partyzantów – jest w godzinach szczytu bardzo utrudniony. Według danych przytoczonych przez jednego z mieszkańców, natężenie ruchu na ulicy Proszowskiej sięga już 15 tysięcy pojazdów na dobę.
Poważnym problemem jest również niszczenie istniejących dróg przez ciężki sprzęt budowlany. Mieszkańcy skarżyli się na łamanie ograniczeń tonażowych (do 2,5 tony) oraz brak egzekwowania napraw zniszczonej nawierzchni przez deweloperów. Przedstawiciele urzędu zadeklarowali, że będą analizować możliwości lepszego nadzoru nad tymi procesami oraz egzekwowania odtworzenia infrastruktury po zakończeniu inwestycji.
Strach przed wodą i zmiany w terenie
W trakcie zebrania powrócił temat bezpieczeństwa powodziowego. Osoby od lat mieszkające w tym rejonie przypominały o powodzi z 2010 roku i obawiały się, że podnoszenie terenu pod nowe inwestycje może zmienić stosunki wodne na osiedlu, narażając starsze domy na zalewanie.
Pojawiły się również pytania o tzw. Drogę nad Rabą, która w dokumentach strategicznych widnieje jako ważny element układu komunikacyjnego, ale jej realizacja wciąż pozostaje w sferze planów. Architekt miasta wskazywała, że jedynie plan miejscowy pozwoli na realne zaprojektowanie właściwych parametrów nowych dróg oraz zabezpieczenie terenów pod infrastrukturę publiczną, taką jak chodniki czy ścieżki rowerowe.
Postulaty mieszkańców i wniosek radnych
Podczas spotkania mieszkańcy podpisywali wniosek do burmistrz Bochni, w którym domagają się m.in. pilnego rozpoczęcia prac nad planem miejscowym oraz wstrzymania wydawania nowych „wuzetek” do czasu jego uchwalenia. W piśmie zawarto również wnioski o poprawę przepustowości ulic, zwiększenie liczby miejsc parkingowych oraz ochronę osiedla przed ruchem ciężkich pojazdów budowlanych.
Warto dodać, że temat ten był już poruszany podczas niedawnego dodatkowego posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska z 9 kwietnia, które zakończyło się wnioskiem do burmistrz o pilne przystąpienie do sporządzania planów miejscowych dla terenów „Na Kąty” oraz „Karolina-Krzeczowska”. We wtorek zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka poinformował, że wniosek ten jest obecnie analizowany pod kątem prawnym i budżetowym, w tym pod kątem wpływu na procedowanie Planu Ogólnego.
Relację z posiedzenia komisji opublikowaliśmy na łamach Bochnianin.pl – link TUTAJ.

















