„Nie miała baba kłopotu, kupiła se kozę”. Bocheńscy radni rozmawiali o relokacji rzeźby św. Kingi

-

Czwartkowa sesja nadzwyczajna Rady Miasta Bochnia zakończyła się przyjęciem kilkunastu zmian w tegorocznym budżecie miasta, ale to kwestia „Miejskiej Poczekalni” i stojącej tam rzeźby św. Kingi i księcia Bolesława Wstydliwego zdominowała obrady. Radni stosunkiem głosów 7 za, 5 przeciw i 3 wstrzymujących się przegłosowali m.in. zabezpieczenie 95 tys. zł na relokację monumentu. Decyzja zapadła mimo sprzeciwu części radnych, który wybrzmiał już podczas środowych obrad komisji.

Dzień przed sesją (w środę) odbyło się połączone posiedzenie Komisji Rozwoju Gospodarczego, Budżetu i Finansów oraz Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, które zakończyło się przegłosowaniem wniosku o wykreślenie środków na relokację pomnika z projektu uchwały. Zawnioskowano też o przygotowanie opinii prawnej, czy miasto może ogłaszać przetargi bez wcześniejszego zabezpieczenia jakiejkolwiek kwoty w budżecie (chodziło o kwestię zmniejszenia o 150 tys. zł wydatków na projekt nowej drogi do ośrodka sportowo-rekreacyjnego w Chodenicach, co oznacza wykreślenie zadania z tegorocznego budżetu).

Burmistrz Magdalena Łacna nie przychyliła się jednak do tych wniosków, co sprowokowało gorącą debatę podczas sesji.

Spór o warunki dalszej dzierżawy

Kluczem do zrozumienia konfliktu są finanse. Jak wyjaśnili urzędnicy, obecna umowa dzierżawy terenu pod pomnikiem opiera się na zasadzie „zerowania się” kosztów – miasto płaci właścicielowi czynsz w wysokości prawie 8 tys. zł rocznie, co odpowiada kwocie podatku od nieruchomości i opłaty za użytkowanie wieczyste, którą przedsiębiorca odprowadza z powrotem do kasy miasta. Innymi słowy właściciel nie zarabia na dzierżawie, a jedynie odzyskuje ponoszone opłaty.

Argumenty za pozostawieniem poczekalni przy szybie Sutoris

Przewodniczący rady Jan Balicki patrzył na sprawę szerzej, wskazując na zbliżający się remont szybu Campi, który czasowo skieruje cały ruch turystyczny kopalni właśnie pod szyb Sutoris i stojący tam pomnik. Czytaj tutaj: Umowa podpisana – wkrótce ruszy remont szybu Campi. Co z ruchem turystycznym?

Koza i kukułcze jajo

Z kolei wiceprzewodniczący Marek Rudnik przypomniał o niefortunnych początkach inwestycji sprzed lat.

95 tys. zł na ewentualne przeniesienie pomnika

Kwota 95 tys. zł ma pokryć:

  • fizyczne przeniesienie rzeźby,
  • budowę fundamentu w nowym miejscu (rozważane są Planty przed siedzibą Straży Miejskiej lub skwer przy I LO)
  • przywrócenie terenu przy szybie Sutoris do stanu pierwotnego, co obejmuje m.in. usunięcie głębokich betonowych pali.

Zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka podkreślał, że miasto musi mieć „zdolność operacyjną” na wypadek fiaska negocjacji, choć rozmowy z właścicielem nie są definitywnie zamknięte.

Ostra dyskusja dotyczyła również tempa wprowadzania zmian. Radna Jolanta Michałowska w mocnych słowach skrytykowała stawianie radnych „pod ścianą” i dostarczanie kosztorysów na dwie godziny przed komisjami.

Ostatecznie, mimo głosów sprzeciwu, nowelizacja budżetu przeszła 7 głosami za, przy 5 przeciw i 3 wstrzymujących się.

Wynik głosowania uchwały ws. zmiany uchwały budżetowej Gminy Miasta Bochnia na 2026 rok:
ZA: 7 PRZECIW: 5 WSTRZ.: 3 BRAK GŁOSU: 1 NIEOBECNI: 5
ZA (7):
Maciej Buszko, Marcin Imiołek, Barbara Kucharska, Roman Mocię, Sylwia Pachota-Rura, Marek Rudnik, Ireneusz Sobas;
PRZECIW (5):
Jan Balicki, Marek Bryg, Urszula Golińska, Katarzyna Korta-Wójcik, Jolanta Michałowska;
WSTRZYMUJĘ SIĘ (3):
Andrzej Dygutowicz, Bogdan Kosturkiewicz, Grzegorz Pałkowski;
BRAK GŁOSU (1):
Leszek Stabrawa;
NIEOBECNI (5):
Maciej Gawęda, Patryk Salamon, Luiza Sawicka-Hofstede, Rafał Sroka, Barbara Szczygieł.

Czytaj również:

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia