W poniedziałek Rada Gminy Bochnia zebrała się na nadzwyczajnej sesji poświęconej m.in. sytuacji w gminnym ośrodku zdrowia (o zwołanie posiedzenia w tej sprawie wnioskowali opozycyjni radni). Dyskusja skoncentrowała się przede wszystkim na pytaniach o przyczyny nagłego zwolnienia dyrektor Katarzyny Kupisz i o to dlaczego zmieniła się ocena jej pracy.
Katarzyna Kupisz została zwolniona dyscyplinarnie dokładnie tydzień temu, 20 lipca. Wójt Marek Bzdek poinformował wówczas o utracie zaufania oraz rozbieżnościach pomiędzy rzeczywistą sytuacją w placówce a informacjami przekazywanymi przez dyrektor.
Wśród zastrzeżeń znalazły się m.in. kwestie związane z organizacją i rozliczeniem Święta Zdrowia, relacjami z pracownikami administracji, okolicznościami dyscyplinarnego zwolnienia jednego z pracowników oraz zmianami kadrowymi na stanowisku zastępcy dyrektora do spraw medycznych. Gmina Bochnia. Trzęsienie ziemi w gminnym ZOZ. Dyrektor placówki zwolniona dyscyplinarnie
Kupisz nie zgodziła się z zarzutami. W opublikowanym oświadczeniu zapowiedziała skierowanie sprawy do sądu pracy i przedstawiła własną wersję wydarzeń. Katarzyna Kupisz odpowiada na zarzuty po zwolnieniu z SPGZOZ. Zapowiada sprawę w sądzie – OŚWIADCZENIE
Opozycja przypomina wcześniejsze ostrzeżenia
Podczas poniedziałkowej sesji radna Anita Własnowolska-Bielak przypomniała, że radni opozycyjni już od dłuższego czasu przekazywali sygnały od pacjentów i zgłaszali wątpliwości dotyczące funkcjonowania placówki, próbując zwrócić uwagę władz gminy na kwestie jakości zarządzania gminnym ośrodkiem zdrowia. W kontekście zwolnienia dyrektor Katarzyny Kupisz pytała, co zmieniło się w ostatnich tygodniach, skoro wcześniej te uwagi były bagatelizowane, a zgłaszający je radni spotykali się z krytyką. – Co się stało, że wcześniej państwo niczego nie widzieli? Odwoływała się przy tym m.in. do dyskusji na sesji sprzed dwóch lat, którą szeroko opisywaliśmy tutaj: Gmina Bochnia. Niezdrowe emocje wokół ośrodka zdrowia w Łapczycy
Radna zwracała uwagę na nieobecność na sesji byłej dyrektor i podkreślała, że Katarzyna Kupisz chciała wystąpić przed radą lub komisją rewizyjną, by przedstawić i wyjaśnić kwestie dotyczące organizacji i finansów Święta Zdrowia. Dodała przy tym: – Jestem pewnie ostatnia na liście, żeby bronić pani Kupisz, ale uważam, że każdy ma prawo przedstawić swoje stanowisko.
Szczegółów zwolnienia nie ujawniono
Radni wielokrotnie próbowali dowiedzieć się, jakie konkretnie zdarzenia przesądziły o rozwiązaniu umowy w trybie natychmiastowym. Wójt Marek Bzdek oraz obsługująca gminę radca prawny konsekwentnie odpowiadali jednak, że ze względów prawnych nie mogą publicznie omawiać szczegółów sprawy pracowniczej.
Przewodniczący rady Piotr Gajek porównał zmianę na stanowisku dyrektora do związku małżeńskiego i rozwodu. Przekonywał, że żadnej funkcji nie pełni się „dośmiertnie”, a stanowisko można zarówno otrzymać, jak i stracić.
Z kolei radny Witold Kowalski odwoływał się, z pewnym rozgoryczeniem, do wcześniejszych sporów prawnych z ośrodkiem zdrowia dodając, że liczy na refleksję osób podejmujących wówczas decyzje oraz być może nawet na przeprosiny (chodzi o sprawę sprzed 6 lat, gdy GZOZ pozwał „trzech muszkieterów” – pisaliśmy o tym tutaj: Gmina Bochnia. Sąd okręgowy podtrzymał wyrok w sprawie GZOZ kontra radni).
Lekarze wrócą?
Podczas dyskusji pojawiły się pytania o odejścia lekarzy z placówki. Radni chcieli wiedzieć, dlaczego medycy rezygnowali z pracy i jaka jest obecnie sytuacja kadrowa.
W SPGZOZ zadeklarowanych jest około 16 tys. pacjentów.
Dużo o przeszłości, niewiele o przyszłości
Wójt Marek Bzdek poinformował, że konkurs na nowego dyrektora SPGZOZ nie został jeszcze ogłoszony.























