Pies zagryzł psa na os. św. Jana – szczegóły zdarzenia. Ustawiono klatkę-pułapkę

-

Straż Miejska w Bochni apeluje do właścicielki zagryzionego w czwartek na os. św. Jana psa o oficjalne zgłoszenie sprawy – do straży miejskiej lub policji. Funkcjonariusze liczą, że jej relacja i przekazane informacje mogłyby pomóc w schwytaniu niebezpiecznego czworonoga.

Jak już informowaliśmy, w czwartek 20 lutego o godz. 5:30 na os. św. Jana w Bochni duży pies w typie owczarka niemieckiego (ciemna sierść, jasne łapy i jasna końcówka ogona) zagryzł małego psa (pekińczyka), którego właścicielka prowadziła na smyczy.

Do zdarzenia doszło pomiędzy blokami nr 10 i nr 12. Częściowo sytuację uchwyciła kamera miejskiego monitoringu zainstalowana na bloku nr 12.

Pani poszła z psem wyrzucić śmieci do śmietnika znajdującego się przy bloku nr 10. Gdy wracała w kierunku bloku nr 12 jej pekińczyk został od tyłu zaatakowany przez psa w typie owczarka niemieckiego zrelacjonował w rozmowie z Bochnianin.pl Kazimierz Osinka, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Bochni.

Na mapie zaznaczone przybliżone miejsce zdarzenia oraz numery dwóch bloków. Źródło: Google Maps

Oficjalnego zgłoszenia w tej sprawie nie było, ale do straży miejskiej zgłosiła się kobieta, która widziała zdarzenie z balkonu. Dzięki jej relacji funkcjonariusze mają pełniejszy obraz sytuacji, bo nie wszystko było w kadrze uchwyconym przez miejski monitoring.

Świadkowa widziała, że duży pies zainteresował się małym psem, nie zaatakował kobiety. Na miejsce podbiegł też jakiś pan, który usiłował pomóc. Niestety nie wiemy co było dalej, bo nie mamy oficjalnego zgłoszenia od poszkodowanej – przyznał Kazimierz Osinka.

Zgłoszenie w tej sprawie nie wpłynęło również do bocheńskiej policji. Stąd apel do poszkodowanej o oficjalne zgłoszenie – do straży miejskiej lub policji. Cenne będą również zgłoszenia od ewentualnych świadków lub osób, które widziały psa, być może w innych miejscach (pies w typie owczarka niemieckiego – ciemna sierść, jasne łapy i jasna końcówka ogona).

W poniedziałek funkcjonariusze straży miejskiej powiadomili lekarza weterynarii. Przy śmietniku wystawiono klatkę, która ma pomóc w schwytaniu psa.

Z nieoficjalnych ustaleń straży miejskiej wynika, że właściciel agresywnego psa przebywa obecnie w zakładzie karnym, a pies został przekazany pod opiekę innej osobie spoza Bochni.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

grudzień, 2022