Poseł Bukowiec: „PiS zmienia się z partii słuchającej, w partię bezrefleksyjnie narzucającą swoje pomysły”

-

W zeszłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki ogłosił „tarczę antyputinowską”, która ma być de facto rezygnacją z wielu rozwiązań podatkowych wprowadzonych na początku roku w ramach Polskiego Ładu. – Skoro rządzący po 3 miesiącach wycofują się ze swojego flagowego projektu, oznacza to tylko jedno, że skutki reformy są dla polskiej gospodarki dewastujące – ocenia w rozmowie z Bochnianin.pl poseł z Bochni Stanisław Bukowiec (Porozumienie).

Tomasz STODOLNY (Bochnianin.pl) – Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zmiany podatkowe, które de facto oznaczać będą rezygnację z pomysłów Polskiego Ładu krytykowanych m.in. przez Porozumienie. Odczuwa pan satysfakcję?

Stanisław BUKOWIEC: – Szkoda, że wprowadzona reforma systemu podatkowego pod nazwą Polski Ład nie została całkowicie zawieszona, a nawet odwołana. I raczej nie można mówić o satysfakcji, mając w pamięci kilkumiesięczny chaos, likwidacje działalności gospodarczej, stresu wielu osób, milionów złotych wydanych przez biznes na konsultacje podatkowe zamiast na inwestycje.

Jesteśmy konstruktywną opozycją i cały czas apelowaliśmy o wycofanie się z forsowanych przez PiS zmian, mając również na uwadze panującą wysoką inflację. Gdyby nas posłuchano wcześniej, nie mielibyśmy tego całego zamieszania ze zmianami podatkowymi, które wbrew temu co zapowiadał rząd, były niekorzystne dla większości podatników. 

– Na konferencji prasowej premiera sformułowanie „Polski Ład” nie pojawiło się ani razu…

– Być może premierowi bliżej jest teraz do określenia tego co wprowadził, czyli – antypolskiego chaosu – o czym mówiliśmy jako Porozumienie, niż do hucznie reklamowanego przez wiele miesięcy Polskiego Ładu. Myślę, że obecnie nie ma czytelniejszej formy przekazu, jak unikanie tego sformułowania. Polski Ład to symbol wysokich podatków, pośpiechu, przeświadczenia o wyższości swoich pomysłów, braku konsultacji, butnej obrony tego co zostało wprowadzone, choć wiadome było jak będzie to wyglądało – mówił o tym w sierpniu ubiegłego roku Jarosław Gowin. Został za to wyrzucony z rządu. Po niespełna trzech miesiącach funkcjonowania Polskiego Ładu okazało się, że miał rację. Choć oczywiście nikt z rządzących tego nie powie wprost do kamer i mikrofonów. Ale skoro rządzący po 3 miesiącach wycofują się ze swojego flagowego projektu, oznacza to tylko jedno, że skutki reformy są dla polskiej gospodarki dewastujące. 

Trzeba również szczerze powiedzieć, że jest to również pokłosie braku wsłuchiwania się w rozsądne głosy społeczeństwa i oddalania się od niego. PiS zmienia się z partii słuchającej, w partię bezrefleksyjnie narzucającą swoje pomysły. Takie zachowanie źle wróży Polsce. 

– Jak Porozumienie ocenia przedstawione przez premiera propozycje?

– Panie redaktorze, wydaje się, że to dobre propozycje dla obywateli, gorsze dla samorządów. Postulat obniżenia podatków to postulat Porozumienia, mówiliśmy o tym najgłośniej, będąc w koalicji rządzącej i bez nas nie byłoby to możliwe. Wpisuje się to nie tylko obniżka stawek PIT, ale również podniesienie kwoty wolnej od podatku. Każde obniżenie obciążeń podatkowych to korzystne rozwiązanie, szczególnie w czasach, gdy mamy do czynienia z wszechobecną drożyzną, do której w dużym stopniu także się przyczynił Polski Ład. Jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach, i tak na prawdę ostateczna ocena rządowych propozycji dotyczących obniżenia podatku PIT możliwa będzie dopiero na etapie prac legislacyjnych.  

Niestety jest również druga strona powyższych zmian, która może mieć negatywne skutki dla samorządów. Wiemy doskonale, że część wpływów z PIT przekazywana jest do budżetów samorządów. Nasuwa się więc pytanie – czy rząd planuje zwiększenie procentowego udziału samorządów w tym podatku lub jakieś inne rozwiązanie rekompensujące utratę dochodów? Jeśli nie, będzie to oznaczało tylko jedno – dalsze wpychanie samorządów w niebezpieczną spiralę zadłużenia. Tym samym będzie to ograniczenie swobody ich działalności, będą zmuszone podejmować mniej własnych inicjatyw, ograniczać działalność publicznych instytucji, a w konsekwencji staną się jedynie administratorami, a nie gospodarzami swoich „małych ojczyzn”. Obawiam się, że może być to pretekst do stopniowego odbierania uprawnień samorządom. Aby temu zapobiec Porozumienie już jakiś czas temu zaproponowało nowe rozwiązania, które zostały bardzo dobrze przyjęte przez organizacje samorządowe. Przewidują one wzrost dochodów własnych samorządów przez podniesienie ich udziałów w podatkach PIT i CIT, a także wprowadzeniu udziału w podatku VAT.

– A co z propozycjami dla przedsiębiorców?  

– W zapowiedziach rządowych niestety brakuje konkretnych rozwiązań dotyczących obniżki podatków i składek dla przedsiębiorców. Bez nich nowe regulacje podatkowe nie będą wystarczająco efektywne i nadal będą zagrażać istnieniu wielu firm. Postulujemy równoczesną obniżkę podatku liniowego do poziomu 15% tak, aby zniwelować niedawną podwyżkę o prawie 5%. Takie rozwiązanie będzie dużo bardziej skuteczne i sprawiedliwe. 

– Dziękuję za rozmowę.

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

czerwiec, 2022

X