R e k l a m a

Futsal. Czy Bochnia jest gotowa na Ekstraklasę?

-

Wywalczony przez zespół BSF ABJ Bochnia awans do Futsal Ekstraklasy daje możliwość gry sportowej reprezentacji Miasta Soli na najwyższym szczeblu krajowych rozgrywek. W klubie sięgają dalej: w perspektywie kilku lat chcą zagrać w Lidze Mistrzów. Ale wcześniej trzeba pokonać inną przeszkodę i wynegocjować z miastem zasady udostępniania hali widowiskowo-sportowej.

O tym, że BSF ma poważne aspiracje, przekonuje m.in. prezes Rafał Czaja. W wywiadzie opublikowanym niedawno w portalu laczynaspilka.pl, wyjaśniał: „Mierzymy siły na zamiary, ale mamy bardzo ambitne cele (…). Proszę trzymać mnie za słowo z mistrzostwem Polski. Różne rzeczy mogą się zdarzyć, ale powiedziałem kiedyś, że zagram w futsalowej Lidze Mistrzów. Dałem sobie kilka lat, by zbudować zespół, który powalczy o najwyższe cele, pracuję nad tym.”

Działacze są jednak realistami i wiedzą, że osiąganie ambitnych celów wymaga czasu. Dlatego najważniejszym zadaniem na debiutancki sezon w Ekstraklasie będzie zbieranie doświadczenia i walka o miejsca 6-9.

Klub przedłużył kontrakty z czołowymi zawodnikami, którzy w zakończonym niedawno sezonie decydowali o sile zespołu, przez kolejne 2 lata z drużyną ma też pracować ściągnięty do Bochni wysoko ceniony w futsalowym środowisku trener Klaudiusz Hirsch. W przerwie letniej możliwe są dodatkowe wzmocnienia, ale trzon ekipy ma pozostać niezmieniony. W rozmowie z laczynaspilka.pl Rafał Czaja zaznaczył, że jednym z zadań szkoleniowca ma być wprowadzanie do seniorskiej drużyny młodych zawodników z Bochni i okolic: „Chcemy zachować w drużynie bocheńskie DNA (…). 50 procent drużyny ma pochodzić z naszych terenów.”

Zespół musi jednak rozwiązać jeszcze problem organizacyjny dotyczący miejsca rozgrywania ligowych spotkań. Oczywistą lokalizacją jest miejska hala widowiskowo-sportowa, tutaj zresztą BSF gra od dekady. Awans trochę jednak sprawy komplikuje, bo zespół potrzebuje mieć większą/częstszą dostępność do hali, a teraz do terminarza Futsal Ekstraklasy będą musiały dopasować się wszystkie inne dyscypliny. A przecież MOSiR w ostatnich latach nie próżnował rozwijając swoje sekcje m.in. piłki ręcznej i koszykówki, których zespoły trenują i grają w rozmaitych kategoriach młodzieżowych, ale także seniorskich (na przykład basket w 1. i 2. lidze). Zaczyna fizycznie brakować (a właściwie to może już brakuje) godzin, które dałoby się udostępniać kolejnym, potrzebującym tego dyscyplinom.

Jednocześnie trudno wyobrazić sobie, aby historyczne osiągnięcie futsalistów i związana z tym szansa na promocję Bochni jako znaczącego ośrodka sportu, miały zostać przekreślone z tak prozaicznych powodów. Przed działaczami i władzami miasta twardy orzech do zgryzienia – rozmowy trwają.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

Bieżący miesiąc