Radni zmienili uzasadnienie dla nazwy ulicy 20 Stycznia. Fałszowanie historii?

-

Podczas lutowej sesji radni ponownie nazwali ul. 20 Stycznia, zostawiając tę samą nazwę, ale z innym uzasadnieniem, aby uniknąć faktycznej zmiany w ramach dekomunizacji. Nazwa „20 Stycznia” ma teraz upamiętniać zakończenie okupacji niemieckiej w Bochni, a nie jak bywa dotychczas kojarzona, z wkroczeniem wojsk radzieckich. Nie brakuje komentarzy, że decyzja radnych to fałszowanie historii.

W styczniu do magistratu wpłynęło pismo od wojewody małopolskiego w sprawie zmiany nazwy ulicy 20 Stycznia. Nie było to jeszcze zarządzenie takie jak w przypadku ulic Andrzeja Benesza i Franciszka Kaima (ta pierwsza została przekształcona na kpt. Jana Dubaniowskiego „Salwy”, a druga na ul. Stefana Korbońskiego, więcej pisaliśmy TUTAJ), dlatego urzędnicy (przy udziale radnych z komisji kultury) postanowili powalczyć o zachowanie nazwy ul. 20 Stycznia.

Uchwała została przedstawiona nadzorowi prawnemu wojewody i została przez ten nadzór zaakceptowana. Niemniej jednak ostateczna decyzja należy do IPN (Instytut Pamięci Narodowej – przyp. red.) – wyjaśniła podczas sesji Edyta Groblicka-Kuc, sekretarz miasta.

Swoje wątpliwości przedstawił radny Marek Gruca: – Jeśli chodzi o interpretację tej uchwały to czuję się w obowiązku sam wobec siebie zabrać głos w tej sprawie, bo przyznaję, że ta sprawa jest dość szybko procedowana. Na dwóch posiedzeniach komisji kultury miałem w tej sprawie odrębne zdanie – wstrzymywałem się od głosu. Teraz też nie będę chciał poprzeć tej uchwały. Sprawa dotyczy interpretacji wydarzeń z 20 stycznia 1945 roku. Ta interpretacja zakłada inny ciąg wydarzeń z tego dnia niż obecnie jest to podtrzymywane, czyli wyzwolenie w tym dniu Bochni nie było zasługą Armii Czerwonej, tylko oddziałów partyzanckich, a czerwonoarmiści mieli się pojawić dopiero 21 stycznia. Przyznam, że w zeszłym roku po raz pierwszy spotkałem się z tą interpretacją pana Stanisława Kobieli reprezentującego Stowarzyszenie Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej. Przyjąłem wtedy, że to nawet ciekawa interpretacja, bo w historii cały czas odkryta się coś nowego.

Postanowiłem skonsultować z innymi historykami z naszego miasta, którzy zajmują się tą tematyką i niestety okazuje się, że ta interpretacja odbiega od faktów. Te osoby, które podtrzymują dotychczasowy ciąg wydarzeń mają pewnego rodzaju dowody historyczne. Ostatnio sprawdzałem w internecie, mam też informacje papierowe datowane na 2015 i 2017 r. Autorami są osoby szanowane w naszym mieście, które podtrzymują dotychczasowy ciąg wydarzeń – mówił Marek Gruca.

Zastanawia mnie jedno: pan Stanisław Kobiela bierze za pewnik, że 20 stycznia Sowieci nie pojawi się w naszym mieście. W latach 50., czyli kilka lat po tych wydarzeniach, ówczesna Miejska Rada Narodowa postanowiła upamiętnić wyzwolenie Bochni za sprawą Armii Czerwonej. Chciałbym wiedzieć dlaczego ówczesna rada miejska nie przyjęła za ten dzień 21 stycznia? – pytał radny Marek Gruca.

Odnoszę wrażenie, że ta interpretacja jest życzeniowa. Chciałoby się, żeby tak było. Nie jestem w stanie poprzeć tej interpretacji. Nie jestem historykiem, ale opieram się na opiniach innych osób – powiedział Marek Gruca.

Nie w pełni podzielam pogląd radnego Marka Grucy, ponieważ naszą (komisji kultury – przyp. red.) inicjatywą było pozostawienie nazwy ul. 20 Stycznia. Czyniliśmy wszelkie działania, żeby temu pomóc. Sprawy historyczne zostawmy historykom. W treści uchwały jest wyraźnie określone, że „dla upamiętnienia zakończenia okupacji niemieckiej w Bochni”. Przewodniczący zarządu osiedla przeprowadził ankietę i mamy podpisy wszystkich mieszkańców osiedla za pozostawieniem dotychczasowej nazwy, dlatego głosujmy za przyjęciem tej uchwały. Nie jest przesądzone, że ta nazwa zostanie, bo ostateczna decyzja należy do IPN-u, ale próbujmy chociaż zostawić tę nazwę dla naszych mieszkańców – powiedział radny Robert Żelichowski.

Podczas głosowania radni nie byli jednogłośni. Uchwałę poparło 19 osób, 1 była przeciwko i również 1 wstrzymała się od głosu.

Za pozostawieniem dotychczasowej nazwy jest zarząd osiedla Proszowskie.

Nie brakuje jednak komentarzy, że nowe uzasadnienie to fałszowanie historii. Tak ocenił je historyk Janusz Paprota:

https://www.facebook.com/plugins/comment_embed.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fpermalink.php%3Fstory_fbid%3D1734890103236473%26id%3D101521293240037%26comment_id%3D1734950336563783&include_parent=false

https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fpermalink.php%3Fstory_fbid%3D880511248740450%26id%3D100003447507754&width=500

* * *

Uzasadnienie do uchwały:

„Nazwa ulicy 20 Stycznia upamiętnia dzień zakończenia okupacji niemieckiej w Bochni w dniu 20 stycznia 1945 r. Wtedy ostatnie oddziały niemieckie wycofały się z Bochni, przepędzone ogniem partyzanckiego oddziału NOW-ODB-AK (Oddziału Dywersyjno-Bojowego Narodowej Organizacji Wojskowej – Armii Krajowej, dowodzonego przez Józefa Lessera ps. „Jastrzębski” a podległego komendzie Obwodu ZWZ-AK „Wieloryb”).

W dniach 18-19 stycznia Niemcy wysadzili w Bochni wiadukt nad torami kolejowymi koło dworca kolejowego. W Chodenicach zniszczyli ujęcie wody oraz wysadzili jedno przęsło mostu kolejowego. Podpalili także magazyny z żywnością.

Te działania wskazywały na to, że Niemcy zrezygnowali z obrony miasta. Według relacji świadków na pożegnanie z Bochnią w dniu 20 stycznia ostatni oddział niemiecki ostrzelał przed niewidocznym nieprzyjacielem puste ulice wylotowe z karabinów maszynowych. Niektórzy wspominają o trzech działach polowych, ustawionych przy ul. Brackiej.

Faktycznie jednak doszło do bezpośredniego ataku niewielkiego oddziału dywersyjnobojowego (ODB) na wycofujące się przez Bochnię wojska niemieckie. Oddział ten został utworzony przy Narodowej Organizacji Wojskowej przez Józefa Lessera ps. „Jastrzębski”. Pojawił się on 20 stycznia 1945 r. w okolicy ulicy Trudnej i posuwając wzdłuż koryta Babicy nękał ogniem cofający się ostatni oddział niemiecki w rejonie obecnej Hali Targowej, następnie u zbiegu ul. Kościuszki z ul. Floris, przy ul. Kącik, na zalesionym stoku Uzborni przy placu Turka, u wylotu ul. Matejki, w rejonie nieogrodzonego wówczas boiska sportowego i przy budynku „Sokoła” przy obecnej ulicy Parkowej.

20 stycznia 1945 r. oddział „Jastrzębskiego” konsekwentnie przeganiał Niemców z Bochni. Finałem tych walk była długa seria z niemieckiego karabinu maszynowego oddana z ul. Nowy Świat w kierunku lasku Uzbornia. O zmroku widać było jeszcze na tle śniegu cofające się polami kolumienki żołnierzy niemieckich przy cmentarzu św. Rozalii, przy ul. Krakowskiej w kierunku Łapczycy – tą samą drogą, którą przyszli we wrześniu 1939 r.

Ostatni żołnierze niemieccy, którzy opuścili Bochnię, podążyli w ślad za wycofanymi wcześniej z Bochni dywizjami niemieckiej 17 Armii, które podporządkowane zostały następnie I Armii Pancernej, walczącej później pod Chrzanowem, Wadowicami, Bielskiem, ostatecznie rozbitej w maju 1945 r. w Czechach.

W dniu 20 stycznia w samej Bochni do starć rosyjsko-niemieckich nie mogło dojść, ponieważ tego dnia wojska sowieckie walczyły z Niemcami w rejonie Rajbrotu, Muchówki i Sobolowa, Marszowic i Gdowa. W walkach z Niemcami w tych miejscowościach brała także udział część oddziału NÓW i z grupy tej zginęło w rejonie Grabiny 20 stycznia 6 partyzantów tej organizacji.

Tak więc żadnej bitwy o Bochnię, pomiędzy armią sowiecką, a Niemcami w dniu 20 stycznia 1945 r. nie było. Była natomiast ucieczka Niemców z Bochni czyli zakończenie okupacji niemieckiej w mieście i dlatego ta data powinna pozostać w pamięci Bochnian. Wojska rosyjskie w Bochni – wolnej Bochni pojawiły się dopiero 21 stycznia 1945 r. około godz. 14.00.

Powyższe uzasadnienie przygotowano na podstawie informacji sporządzonej przez Pana Stanisława Kobielę – Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej – Stowarzyszenia, którego celem statutowym jest min. zaznajamianie społeczeństwa z historią oraz dorobkiem kulturalnym i gospodarczym Bochni i Ziemi Bocheńskiej oraz pobudzanie społeczeństwa bocheńskiego do działań w duchu patriotyzmu, umiłowania Bochni i Ziemi Bocheńskiej oraz poszanowania dla jej osiągnięć”.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

grudzień, 2022