Petycja ws. Plant Salinarnych już w czwartek podczas sesji Rady Miasta?

-

Komisja skarg, wniosków i petycji wnioskuje o przełożenie rozpatrzenia petycji w sprawie Plant Salinarnych na następny miesiąc. Przed podjęciem decyzji radni tego gremium chcą porozmawiać z wnioskodawcami. O tym, czy punkt wejdzie do porządku obrad prawdopodobnie zdecyduje cała rada już podczas sesji w czwartek 26 stycznia.

Przełożenie tematu na następny miesiąc radni komisji skarg, wniosków i petycji przegłosowali jednogłośnie (Kazimierz Wróbel, Alicja Śliwa, Kinga Przyborowska, Marta Babicz, Kazimierz Ścisło, Damian Słonina). Decyzję argumentowano chęcią porozmawiania z wnioskodawcą oraz czasem potrzebnym do lepszego zaznajomienia się z projektem rewaloryzacji Plant Salinarnych. Ponadto zwrócono uwagę, że termin rozpatrzenia petycji to 3 miesiące od dnia jej złożenia.

Jak już informowaliśmy inicjatorzy akcji przekazali, że w czwartek 19 stycznia „List Otwarty” został złożony do magistratu wraz z wnioskiem do Przewodniczącego Rady Miasta i Burmistrza Bochni o wprowadzenie do porządku obrad najbliższej sesji Rady Miasta (26 stycznia) punktu pn. „Rozpatrzenie petycji wniesionej w interesie publicznym przez mieszkańców i organizacje społeczne dotyczącej przyszłości Plant salinarnych”. W obliczu braku opinii komisji skarg, wniosków i petycji jest mało prawdopodobne, aby ten punkt w takim kształcie znalazł się w porządku obrad.

„Nie było tłumów”

Podczas poniedziałkowego posiedzenia radni komisji skarg, wniosków i petycji rozmawiali na temat rozwiązań ujętych w projekcie rewaloryzacji Plant Salinarnych i treści listu otwartego.

Ile odbyło się spotkań dotyczących rewaloryzacji Plant? Czy takie spotkania z mieszkańcami były? Czy istnieją listy obecności z tych spotkań i czy możemy się z tym zapoznać? – pytała radna Marta Babicz.

Takie spotkania były na etapie wypracowania koncepcji, były konsultacje. Te spotkania prowadziła jednostka projektowa, która miała w swoim zakresie obowiązków takie konsultacje i warsztaty. Te dokumenty są dostępne i można zasięgnąć bardziej szczegółowych danych, one są zarchiwizowane. Nie wiem szczegółowo ilu mieszkańców uczestniczyło, czy to było 20 osób, czy 24 osoby, ale nie było tłumów – odpowiedział Rafał Nosek, naczelnik wydziału inwestycji, rewitalizacji miasta i funduszy zewnętrznych.

Będą zmiany w projekcie?

Pojawiły się również głosy nawiązujące do pomysłów rezygnacji z niektórych elementów projektu.

Mając zrobioną dokumentację nie możemy narzucać burmistrzowi, że teraz będziemy coś z tego wyciągać. Mamy wyrzucić kosze, ławki, co drugą lampę będziemy zakładać? Trzeba zrobić wszystko, żeby te Planty zostały zrobione powiedział radny Kazimierz Ścisło.

Radni dopytywali m.in. o nawierzchnię jaka ma być zastosowana na alejkach. Naczelnik Rafał Nosek wyjaśnił, że w projekcie jest nawierzchnia mineralno-żywiczna (przepuszczalna, równa nawierzchnia), choć obecnie brana pod uwagę jest zmiana na tańsze rozwiązanie. – Zastanawiamy się nad inną, tańszą nawierzchnią z kruszywa związanego hydraulicznie. Nie jest to zupełnie taki materiał jak beton, kamyki mogą wylatywać, ale to jest dobry materiał, można po tym jeździć rowerem, da się chodzić. Być może zastosujemy taką nawierzchnię jako optymalizację kosztów – wyjaśnił Rafał Nosek.

Naczelnik poinformował również, że koszt inwestycji szacowany był na ponad 17 mln zł. – Kosztorys inwestorski opiewał na kwotę ponad 17 mln zł. Najtańszą ofertę mamy właśnie w podobnej kwocie. Natomiast nie wiem, czy ta oferta jest wykonalna – powiedział Rafał Nosek.

Kto jest autorem odpowiedzi magistratu?

Z kolei we wtorek podczas posiedzenia komisji rewizyjnej radny Jerzy Lysy zapytał kto jest autorem odpowiedzi magistratu na list otwarty (obszerną odpowiedź otrzymaną z urzędu miasta publikowaliśmy TUTAJ).

To jest polemika z tezami podnoszonymi w liście otwartym ustami naszego rzecznika pana Koprowskiego. Główne tezy, które były tam formułowane to były moje tezy przyznał Robert Cerazy, zastępca burmistrza Bochni.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

styczeń, 2023