R e k l a m a

Nowa Kronika: Tężnia zmysłów

-

Robiąca wrażenie i nieco zagadkowa jest okładka październikowego wydania, ukazująca tężnię solankową mocno odmienioną podczas Weekend z Zabytkami Powiatu Bocheńskiego. W numerze nie brakuje też pełnych nostalgii artykułów, jak te, w których bliscy i współpracownicy wspominają zmarłego we wrześniu bochnianina Jerzego Orła. Najmłodsi uczniowie i uczennice szkół podstawowych nr 1 i 2 odnajdą się na zdjęciach klasowych, a niemal wszyscy rozpoczynający naukę w „mechaniku” zapozowali do fotografii na tle bajkowego zamku.

W dziale „Krótko” zainteresować mogą m.in. relacje ze święta 21. Batalionu Logistycznego z Rzeszowa, a także otwarcia nowej trasy „Solny Świadek” w bocheńskiej kopalni. Jej zwiedzanie rozpoczyna się zejściem schodami w szybie Sutoris na głębokość 70 metrów do poziomu Danielowiec, a kończy pobytem w odnowionej komorze Kołdras. 

Jak wyglądać będzie ośrodek sportowo-rekreacyjny w Chodenicach? W jego skład ma wchodzić m.in. nowy stadion z trybuną mieszczącą 250 osób i boiskami do piłki nożnej, bieżnią lekkoatletyczną na 60 metrów, kortami tenisowymi oraz kompleks basenowy z licznymi atrakcjami wodnymi. Wizualizację można zobaczyć na łamach miesięcznika.  

W poprzednich numerach Kroniki Bocheńskiej Aleksandra Fortuna-Nieć rozmawiała z szefami dużych firm – Mabuchi oraz Arcom. Tym razem bohaterem tekstu jest Sławomir Trzósło, który od 2008 roku zarządza Drukarnią Profit Media w Bochni. W czerwcu podczas Forum Przedsiębiorczości Powiatu Bocheńskiego odebrał prestiżowe wyróżnienie Pracodawca Roku 2022. – „Zapach papieru to wspomnienie dzieciństwa” – przyznaje. 

Od 6 do 8 września niemal 600 młodych profesjonalistów pochodzących z 32 krajów rywalizowało ze sobą w Gdańsku o tytuł najlepszego w Europie w wybranej przez siebie umiejętności. Krzysztof Żurek, absolwent bocheńskiego „mechanika”, wywalczył brązowy medal w konkurencji „chłodnictwo i klimatyzacja”. „Kronice” opowiada o przebiegu konkursu EuroSkills Gdańsk 2023, ścieżkach kariery i swoim nietypowym hobby, czyli… akwarystyce.

„Nie tylko poseł i wojewoda” – tak zatytułowany jest pierwszy z kilku artykułów poświęconych zmarłemu niedawno Jerzemu Orłowi. Był m.in. działaczem społecznym, politykiem, posłem na Sejm X kadencji, wojewodą tarnowskim, przedsiębiorcą, elektronikiem. Na łamach miesięcznika tę wyjątkową postać wspominają m.in. Paweł Orzeł, Ireneusz Sobas, Jan Flasza, Piotr Lekki, koleżanki i koledzy z liceum, a także jego dzieci – Karol, Marta, Wiktor, Maria i Jacek. 

Mało kto wie, że kopalnia bocheńska ma status bardzo ważnego obiektu przyrodniczego. W 2005 roku wojewoda małopolski zatwierdził wpis 27 niezwykłych miejsc pod ziemią na listę stanowisk dokumentacyjnych, stanowiących jedną z kategorii prawnej formy ochrony przyrody. Co wyjątkowo chroni się zatem w kopalni w Bochni? – Na to intrygujące pytanie odpowiada Michał Flasza. 

Czas na prezentację pierwszoklasistów! Debiut na łamach mają już za sobą uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 i Szkoły Podstawowej nr 2 – łącznie sześć. W tym samym dziale Kronika pisze m.in. o zaskakująco różnorodnych sukcesach Oskara Matrejka-Malika, ucznia czwartej klasy w Szkole Podstawowej nr 4 oraz o tym jak Maciej Wójcik z I Liceum Ogólnokształcącego został „maturzystą na 100 procent”. 

389 uczennic i uczniów klas pierwszych „mechanika” spotkało się 26 września na rozległym terenie Centrum Aktywnego Wypoczynku w Borku, aby poznać się w zdecydowanie innych niż szkolne realiach. Wszyscy odnajdą się na opublikowanym w Kronice dużym zdjęciu zbiorowym. Pogoda sprzyjała, a sposobności do zaprezentowania swoich rozmaitych talentów oraz beztroskiej zabawy na wodzie, w powietrzu i na lądzie i było aż nadto. 

To już trzeci odcinek cyklu „Bochnia w Bochni”. Tym razem Jan Flasza skupia się na twórczości Sławomira Jabłońskiego, którego nazywa malarskim erudytą. Pisze o nim: – „Cechą malarstwa pejzażowego Jabłońskiego w odniesieniu do Bochni jest wybieranie zaskakujących miejsc – zwyczajnych, lecz malarsko inspirujących. Pomaga mu w tym nie tylko dobra znajomość topografii i architektury miasta, ale także wyczucie jego specyficznego klimatu, ukrytego nastroju.” 

Żegnając się ze słuchaczami, Michał Rusinek przywołał jedną z wielu anegdot z życia noblistki: – „Nie wiem, czy państwo wiecie, co robiła Szymborska na końcu swoich spotkań autorskich? Wyjmowała z torebki stronę wydartą z gazety z programem telewizyjnym i czytała zebranym, co ich minęło, na którym programie”. Artykuł zainteresuje wszystkich, którzy cenią twórczość i poczucie humoru, zarówno noblistki, jak i jej sekretarza. Kronika publikuje ponadto nieznany wiersz Szymborskiej, który Rusinek premierowo przeczytał w sali narad starostwa. 

Być turystą we własnej miejscowości to wyjątkowe doświadczenie. Podczas Weekendu z Zabytkami Powiatu Bocheńskiego na nowo można było odkryć miejsca dobrze znane zwłaszcza tym, którzy mieszkają w ich okolicy. Centrum Bochni w drugi wrześniowy weekend też zmieniło swoje oblicze. W jaki sposób? Można przeczytać, a także – dzięki licznym zdjęciom – zobaczyć w Kronice.  

„Horn in the World” – to tytuł koncertu, którego bochnianie mogli wysłuchać w niecodziennej przestrzeni komory Ważyn Kopalni Soli Bochnia, 250 metrów pod ziemią. Wystąpiło ponad 40 młodych waltornistów, studiujących w Niemczech, Holandii, Włoszech i Krakowie, a pochodzących 14 krajów, m.in. z Kolumbii, Brazylii, Chin, Japonii, a także Iranu i Ukrainy. Zaprezentowali oni program przygotowany w trakcie tygodniowego festiwalu odbywającego się w Krakowie. 

Cymes, chałka i gęsi pipek – o co chodzi? Rafał E. Stolarski odtwarza przepisy koszernej sztuki kulinarnej. – „Prowadzenie rytualnej kuchni stanowi najistotniejszy bodaj przejaw religijnej i narodowej tożsamości. Jest ukłonem oddanym przodkom, tradycji, wspólnocie. Stwarza poczucie przynależności do narodu, którego odrębność zaznacza się tak wyraźnie nawet w zasadach żywieniowych” – zauważa autor. 

Kto reprezentować będzie Contimax w rozpoczynających się właśnie rozgrywkach pierwszoligowych? Kronika ze szczegółami odpowiada na to pytanie, opisując możliwości każdej z koszykarek i podając statystyki z minionego sezonu. 

Na kolejnej stronie Kronika przedstawia skład drugoligowej drużyny piłkarzy ręcznych i informuje o nieudanym początku rozgrywek. Artykuł Mateusza Filipka poświęcony występom BSF-u nosi tytuł „Na razie bez zachwytu”. Z kolei Marcin Kalinowski, analizując wyniki BKS-u stwierdza: – „Taką piłkę chce się oglądać”. 

Bohaterem cyklu „Znamy się tylko z widzenia” jest Michał Rusinek, który niedawno gościł w Bochni. 

Roczny urlop spędziłbym

W ogóle nie wyobrażam sobie rocznego urlopu. Nawet miesięczny napawałby mnie przerażeniem. Lubię robić to, co robię, więc nie mam ochoty robić sobie przerw. Mogę co najwyżej zmniejszać lub zwiększać intensywność tego, co robię. 

Gdybym mógł zaprosić dowolną osobę na obiad

W dzieciństwie? Lidkę z „Czterech pancernych i psa” lub ewentualnie Marusię, bo nie mogłem się zdecydować, w której się bardziej kocham. Teraz? Jestem z Krakowa, więc wolę, jak ktoś mnie zaprasza na obiad.

Nie lubię

wątróbki i populistów.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

luty, 2024