Nowa „Kronika”: Zew natury

-

– „Kiedy opowiadałem o tym, czym się zajmuję, jakie mam plany i co chcę stworzyć, często spotykałem się z niezrozumieniem. Ludzie patrzyli na mnie z niedowierzaniem, jakbym mówił o czymś zupełnie oderwanym od rzeczywistości. Pojawiały się też komentarze, że to się nie powiedzie, że porywam się z motyką na słońce” – opowiada Kamil Ćwik, absolwent II LO, właściciel dużego gospodarstwa w gminie Lipnica Murowana. W kwietniowym numerze prezentują się maturzyści „budowlanki” i „ekonomika”, „Kronika” dużo miejsca poświęca również tym, którzy są chlubą „mechanika”. W nowym wydaniu miłośnicy lokalnej historii znajdą kilka bardzo ciekawych artykułów, a fanów sportu przyciągną relacje z boisk i parkietów oraz… historia Enzo, syna Danieli i Minora z Kostaryki.

Nowe pojazdy ratownicze zyskała Komenda Powiatowa Państwowej Straży pożarnej w Bochni. W ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej zakupiono: mikrobus do przewozu osób, samochód terenowy, średni samochód ratowniczo-gaśniczy z przyczepą do transportu wody pitnej oraz ciężki samochód specjalny kwatermistrzowski o napędzie 6×4 wyposażony w hydroklapę. Szpital otrzymał ambulans z napędem 4×4 wraz z wyposażeniem ratowniczym, umożliwiający prowadzenie działań medycznych także w trudnym terenie i w sytuacjach kryzysowych. Łącznie do służb z powiatu trafiło blisko 7 mln zł. 

„Śmieci w dobrych rękach?” – takie pytanie zadaje Agnieszka Dziki, rozpoczynając relację z obrad sesji zwołanej pod koniec marca. Śmieci przybywa. Statystyczny mieszkaniec Bochni wyprodukował w 2025 roku 360 kilogramów odpadów, to jest o 20 kilogramów więcej niż rok wcześniej. Na koniec grudnia w solnym grodzie zameldowanych było 27 994 mieszkańców, natomiast tych uwzględnionych w deklaracjach śmieciowych – 25 632. Różnica – liczba osób niewykazanych w systemie wynosiła zatem 2362. Organizacja systemu odbioru odpadów wywołała wśród radnych wiele pytań i wątpliwości. 

– „Czy naprawdę chcemy budować naszą miejską przyszłość w oparciu o zapchane samochodami połacie betonu, czy raczej o przestrzeń przyjazną ludziom – sprzyjającą codziennemu życiu, spotkaniom, odpoczynkowi i lokalnej aktywności?” – pyta Piotr Langer. Przypomina też swój udział w dyskusji o  rewitalizacji Bochni: – „Przekonywałem, że od nowych posadzek i elewacji, pięknego oświetlenia i wodotrysków ważniejsze są nasze codzienne zachowania w mieście, na naszych osiedlach i podwórkach oraz jak to wszystko poukładamy sobie we własnych głowach. W reakcji na moje wystąpienie, po sali przetoczył się pomruk dezaprobaty, który wywołał na mojej twarzy rumieniec zawstydzenia i skutecznie zniechęcił do kontynuowania wątku”. 

– „Po dużej porażce w 2011 roku straciliśmy praktycznie wszystko. Były momenty, kiedy naprawdę liczyła się każda złotówka, pamiętam sytuacje, kiedy spotykaliśmy się z bratem, mając razem 50 zł, kupowaliśmy podstawowe rzeczy i dzieliliśmy je na pół, żeby wystarczyło dla obu rodzin. Wyjazd do Szwajcarii pozwolił nam odbudować się finansowo” – opowiada Tomasz Garus, który wraz z bratem Adrianem prowadzi Biuro Nieruchomości Concept. Dziś przedsiębiorcy nie kryją zadowolenia i przyznają otwarcie: – „Warto marzyć i podejmować ryzyko”. 

– „Około godziny 16 prelegenci wraz z ochroną wsiedli do oczekujących samochodów i wyruszyli w kierunku Bochni. Pierwsza jechała ciężarówka z milicjantami, później taksówka z oficjelami, a na końcu druga ciężarówka z funkcjonariuszami UB i tymi spośród cywilów, którzy nie zmieścili się do taksówki”. – Ireneusz Sobas przypomina wydarzenia z marca 1946 roku. O tym, co działo się dalej, można dowiedzieć się z bogato ilustrowanego artykułu. 

Trzy lata temu pisaliśmy o nich jako o parze, która układa sobie życie w Bochni. Dziś Minor Cabalceta, 31-letni zawodnik ekstraklasowego BSF Bochnia, i Daniela Amaya są już małżeństwem i rodzicami. Ślub wzięli rok temu w rodzinnej Kostaryce. Na początku tego roku ich życie zmieniło się po raz kolejny – w styczniu, w bocheńskim szpitalu, na świat przyszedł ich syn Enzo.

– „Ludzie w pewnym momencie się obudzą. Zaczną bardziej świadomie patrzeć na to, co jedzą i skąd to pochodzi. Już teraz widzę to po swoich klientach. Przychodzą i pytają, jak to możliwe, że nasze wyroby potrafią wytrzymać w lodówce dwa tygodnie, kiedy produkty ze sklepu psują się po jednym dniu. Odpowiedź jest prosta, u nas wszystko jest naturalne, bez sztucznego „pompowania”, bez nadmiaru dodatków. Wołowina czy jagnięcina, które produkujemy, pochodzą ze zwierząt żyjących praktycznie cały rok na wolnym wypasie” – wyjaśnia Kamil Ćwik, absolwent II LO, właściciel gospodarstwa w gminie Lipnica Murowana i restauracji Paleta Smaku. Prowadzi chów bydła mięsnego rasy Highland Cattle i owiec rasy czarnogłówka. 

Trzy maturalne klasy Zespołu Szkół nr 2 i pięć klas Zespołu Szkół nr 3 znalazło się na grupowych zdjęciach. Dla każdego z portretowanych kwietniowa „Kronika” może stać się piękną pamiątką. 

Mateusz Michałek, bohater cyklu „Znamy się tylko z widzenia” kończy naukę w Zespole Szkół nr 3 nie na tarczy, ale z tarczą, ze świadectwami z biało-czerwonym paskiem, które otrzymywał odkąd przekroczył próg technikum, z tytułem stypendysty i starosty, z planem na życie. Do zdjęcia pozuje w mundurze strażackim, prężnie działa bowiem w Ochotniczej Straży Pożarnej w Rajbrocie. 

Ten wieczór, jak podkreślała dyrektorka Zespołu Szkół nr 1 Sylwia Zajt, nie był jedynie formalnym rozdaniem listów gratulacyjnych. – „To święto determinacji, odwagi w sięganiu po wiedzę i dowód na to, że wysiłek, jaki nasi uczniowie wkładają w swój rozwój, zmienia się w konkretną wartość, którą dziś wspólnie celebrujemy”. „Kronika” publikuje zdjęcia i wymienia wszystkich wyróżnionych. 

W dziale „Kultura” przeczytać można między innymi o tym, kto zwyciężył w Międzyszkolnym Konkursie Recytatorskim „Jan Brzechwa i Julian Tuwim Dzieciom”, kogo docenili jurorzy podczas powiatowych eliminacji Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego i kto otrzymał nagrodę w wysokości 500 złotych w konkursie „Strofa Otwarta”. „Kronika” publikuje jeden z wierszy zwyciężczyni tej rywalizacji. 

8 marca burmistrz Bochni Magdalena Łacna oraz dyrektor Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych Tomasz Półtorak zaprosili Bochnian na koncert „Muzyka dla Pań” z okazji Dnia Kobiet. Swoje talenty prezentowali uczniowie i uczennice występując solo, w duetach, a także w Orkiestrze Smyczkowej Con Passione. 

Na parkietach Bochnia Cup najlepiej spisały się podopieczne trenera Rafała Sroki, które turniejowe zmagania w kategorii U-13 zakończyły z kompletem zwycięstw. Najbardziej Wartościową Zawodniczką Turnieju (MVP) wybrana została koszykarka MOSiR Maja Synowiec. Bochnianka wystąpiła w czterech spotkaniach zdobywając łącznie 61 punktów. To tylko wycinek ze sportowych informacji zebranych w dziale „Sprintem”. 

–„Uważam, że przy pełnym, zdrowym składzie zdecydowanie jesteśmy drużyną na play-offy” – przyznaje koszykarka Contimax MOSiR Bochnia Britney Jones. Ten sezon nauczył ją, że „absolutnie wszystko jest możliwe, kiedy masz wiarę i ciężko pracujesz”. Jak na podobne pytania odpowiadają pozostałe zawodniczki, a także trener? Warto przeczytać!

Bohaterką cyklu „Znamy się tylko z widzenia” jest Ewa Kubat. Interesuje się różnymi technikami rękodzieła. Często jest obecna na kiermaszach organizowanych na Rynku, między innymi przy okazji świąt lub Dni Bochni.

Z zainteresowaniem przeczytałam

„Kroniki ptaków z podwórka”. Autorka pokazuje, jak zwykła obserwacja ptaków może stać się początkiem głębszej refleksji nie tylko nad przyrodą, ale też sensem życia. 

Nigdy nie sądziłam, że 

doczekam czasów, w których obok toczyć się będą wojny.

Na jeden dzień zamieniłabym się życiem z…

Nie zamieniłabym się, kocham swoje życie. 

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia