Uratowano psa, który utknął na zamarzniętej tafli stawu w Lesie Kolanowskim w Bochni. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w miniony poniedziałek, jeszcze przed nadejściem odwilży. Dzięki szybkiej reakcji jednego z członków Koła Łowieckiego „Łoś” zwierzę bezpiecznie wróciło na brzeg.
Myśliwy zauważył psa siedzącego na cienkim, niepewnym lodzie. Zwierzę było wyraźnie wychłodzone i nie mogło samodzielnie się wydostać, a każdy nieostrożny krok groził załamaniem tafli. Dzięki opanowaniu i zdecydowanemu działaniu akcja zakończyła się powodzeniem, choć – jak podkreślono – nie obyło się bez trudności.
– Ogromne brawa dla kolegi Karola, za godną podziwu postawę, odwagę i przede wszystkim za to, że nie przeszedł obojętnie obok zwierzęcia w potrzebie – podkreślają koledzy z koła „Łoś”.














