Radny pyta o skalę wycinki w Puszczy Niepołomickiej. Burzliwa dyskusja internautów

-

Radny Niepołomic Jakub Stachaczyk zapowiedział wystąpienie do Nadleśnictwa Niepołomice o szczegółowe dane dotyczące skali wycinki drzew w Puszczy Niepołomickiej. Jego wpis wywołał ogromną dyskusję w mediach społecznościowych – od głosów alarmujących o „rabunkowej gospodarce”, po komentarze leśników i osób związanych z branżą drzewną, tłumaczących, że prowadzona wycinka jest elementem normalnej gospodarki leśnej.

„Skala wycinki budzi ogromny niepokój”

Stachaczyk napisał, że od dłuższego czasu otrzymuje wiele wiadomości od mieszkańców zaniepokojonych skalą prowadzonych prac. Zaznaczył, że wie o prowadzonych obecnie przy trasach turystycznych zabiegach określanych jako „trzebież późna”, czyli ostatnim etapie pielęgnacji lasu sosnowego, jednak – jak podkreślił – z rozmów z mieszkańcami wynika, że problem postrzegany jest znacznie szerzej.

Radny wskazał, że nawet starsi mieszkańcy twierdzą, iż nie pamiętają tak intensywnych prac prowadzonych równocześnie w różnych częściach puszczy. Poinformował również, że rozmawiał już z dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie Piotrem Kempfem i skierował oficjalne pismo do Nadleśnictwa Niepołomice o udostępnienie danych z lat 2020–2025.

Jak wyjaśnił, poprosił m.in. o informacje dotyczące:

  • cięć rębnych i przedrębnych,
  • cięć sanitarnych i bezpieczeństwa,
  • prac prowadzonych na terenach rekreacyjnych i chronionych,
  • stosunku pozyskania drewna do przyrostu,
  • zmian w Planie Urządzenia Lasu.

Dodał także, że chce ustalić, czy pojawiły się jakiekolwiek odgórne decyzje lub aneksy zwiększające pozyskanie drewna ponad pierwotne założenia planu gospodarczego.

Mieszkańcy: „Nigdy wcześniej nie było takiej wycinki”

Pod wpisem pojawiło się już ponad 300 komentarzy. Wielu mieszkańców twierdziło, że nigdy wcześniej nie widziało tak intensywnych prac w puszczy. Wskazywano konkretne lokalizacje: okolice Sitowca, Żubrostrady, Kłaja, Stanisławic, Drogi Królewskiej czy tras w kierunku Szarowa.

Jedna z komentujących napisała, że mieszka w okolicy od urodzenia i jest „szczerze załamana”, bo wcześniej wycinki miały charakter sezonowy, a obecnie – jej zdaniem – drzewa „rżnie się na potęgę”. Inni zwracali uwagę na wycinkę prowadzoną w okresie lęgowym ptaków oraz na częstsze pojawianie się dzikich zwierząt w pobliżu zabudowań.

W komentarzach często powtarzały się też opinie, że las stał się wyraźnie rzadszy niż jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Niektórzy mieszkańcy pisali również o zniszczonych drogach leśnych i ścieżkach rowerowych wykorzystywanych przez ciężki sprzęt.

Pojawiały się także głosy wskazujące, że sytuacja nie dotyczy wyłącznie Puszczy Niepołomickiej, ale lasów w całej Polsce.

Wątek polityczny i internetowe teorie

Dyskusja szybko nabrała politycznego charakteru. Część komentujących oskarżała poprzedni rząd o wieloletnie kontrakty na eksport drewna, inni obwiniali obecne władze. Wielokrotnie przewijały się również niepotwierdzone informacje o rzekomym eksporcie drewna do Chin.

Nie brakowało także teorii sugerujących, że wycinki mogą mieć związek z przyszłą zabudową terenów lub interesami deweloperskimi. Część użytkowników próbowała jednak tonować tego typu spekulacje, przypominając, że zmiana przeznaczenia gruntów leśnych jest bardzo trudna i wymaga wieloetapowych procedur.

„To normalna gospodarka leśna”

W dyskusji pojawiło się również wiele komentarzy broniących działań Lasów Państwowych oraz tłumaczących mechanizmy gospodarki leśnej.

Jeden z komentujących napisał, że obecnie wiele drzewostanów osiągnęło wiek rębności, dlatego skala pozyskania drewna jest większa niż kilkadziesiąt lat temu, gdy dominowały młodsze lasy. Inni przypominali, że las gospodarczy działa podobnie jak uprawa rolna – drzewa sadzi się po to, by po kilkudziesięciu latach je pozyskać i odnowić teren nowymi nasadzeniami.

Niektórzy zwracali uwagę, że drewno pozostaje jednym z najbardziej ekologicznych i odnawialnych surowców, a ograniczenie wycinki oznaczałoby większe wykorzystanie plastiku, stali czy innych materiałów.

„Lasy Państwowe utrzymują się ze sprzedaży drewna”

Jednym z najbardziej rozbudowanych komentarzy był wpis, którego autor tłumaczył, że Lasy Państwowe są instytucją samofinansującą się, utrzymującą się niemal wyłącznie ze sprzedaży drewna.

Podobny ton miał komentarz, który przypomniał, że Puszcza Niepołomicka ma „złożony status prawny” i w większości pozostaje lasem gospodarczym Skarbu Państwa zarządzanym przez Nadleśnictwo Niepołomice. Zwracał uwagę, że sama wycinka jest legalna i przewidziana w planach gospodarczych, ale jednocześnie poparł obywatelską kontrolę polityki leśnej oraz pytania o odbiorców drewna i skalę pozyskania.

Apel o spokojną dyskusję

Niektórzy komentujący apelowali również o większą kulturę dyskusji i niewylewanie agresji na pracowników wykonujących wycinkę. Wskazywano, że emocje wokół tematu są ogromne, ale same obraźliwe komentarze nie zmienią prowadzonej gospodarki leśnej.

Jakub Stachaczyk poinformował, że odpowiedź Nadleśnictwa może nadejść w ciągu 14 dni, choć w skomplikowanych przypadkach termin może zostać wydłużony nawet do dwóch miesięcy. Zapowiedział, że po otrzymaniu danych przygotuje raport podsumowujący sytuację.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia