Mieszkańcy części miejscowości obsługiwanych przez Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Brzesku musieli w sobotę zmierzyć się z przerwami w dostawach wody. Jak wyjaśnia spółka, nie doszło do awarii – problemem okazało się rekordowe zużycie wody podczas trwającej fali upałów.
Jeszcze w piątek wodociągi apelowały do mieszkańców o ograniczenie podlewania ogrodów, napełniania basenów i innych zastosowań niezwiązanych z podstawowymi potrzebami bytowymi. Ostrzegano, że przy utrzymujących się wysokich temperaturach i rosnącym poborze wody mogą wystąpić problemy z ciśnieniem w sieci.
Prognozy okazały się trafne. W sobotę RPWiK opublikowało specjalny komunikat, informując, że stacja uzdatniania i ujęcie wody pracują bez przerwy z maksymalną wydajnością, a urządzenia działają prawidłowo, ale mimo to w wielu domach zabrakło wody.
Według spółki wpływ na sytuację miało przede wszystkim jednoczesne napełnianie przydomowych basenów oraz intensywne podlewanie ogrodów i trawników. „Woda magazynowana w zbiornikach sieciowych znika szybciej, niż ujęcia są w stanie ją fizycznie uzupełnić” – wyjaśniają wodociągi.
Wodociągi nie ukrywają, że sytuacja może się powtórzyć. Meteorolodzy zapowiadają utrzymanie bardzo wysokich temperatur, dlatego spółka ponownie apeluje o oszczędne korzystanie z wody. W komunikacie zwrócono uwagę, że komfort związany z podlewaniem ogrodu czy napełnianiem basenu może oznaczać brak wody do picia lub mycia dla innych mieszkańców.
Także m.in. MPWiK Bochnia wydał w ostatnich dniach komunikat z prośbą o rozsądne gospodarowanie wodą. Sytuacja w Brzesku pokazuje, że takie apele nie są na wyrost.










