Turystyka. Jaka przyszłość czeka szyb Sutoris?

-

– Wszystkim nam zależy na tym, aby odwiedzający kopalnię turyści mogli też podziwiać nasze miasto. Musimy podjąć wspólne działania i stworzyć bocheński produkt, który zainteresuje przyjezdnych – ocenił w rozmowie z „Kroniką Bocheńską” Maciej Kuszlik, prezes kopalni soli Bochnia.

W wywiadzie opublikowanym na łamach lutowego wydania miesięcznika „Kronika Bocheńska”, prezes kopalni pytany był m.in. o termin wykonania i udostępnienia nowej trasy turystycznej. Przypomnijmy, że zgodnie z założeniami będzie ona zaczynała się w szybie Sutoris, skąd turyści schodami zejdą do podziemnych wyrobisk. Trasa miała być gotowa pod koniec 2020 roku, ale ze względu opóźnienia przy przetargach stanie się to jednak na początku 2021 roku.

Prowadząca rozmowę Aleksandra Fortuna-Nieć zwróciła uwagę, że do szybu Sutoris turyści będą przewożeni autobusami, a zwiedzanie zakończą przy szybie Campi i wielu z nich zapewne już nie wróci do centrum.

Wszystkim nam zależy na tym, aby odwiedzający kopalnię turyści mogli też podziwiać nasze miasto – zapewnił Maciej Kuszlik. – Musimy podjąć wspólne działania i stworzyć bocheński produkt, który zainteresuje przyjezdnych. Przyznał, że jeszcze nie rozmawiał o tym pomyśle z burmistrzem Stefanem Kolawińskim, ale zaznaczył: – Myślę, że współpraca będzie układać się pomyślnie, bo zależy nam na kopalni i mieście.

Co z budynkami przy szybie Sutoris?

Maciej Kuszlik dopytywany był także o przyszłość budynków w sąsiedztwie szybu Sutoris, które od dwóch lat stoją nieczynne (należą do spółki uzdrowiskowej, w której większościowe udziały ma prywatny przedsiębiorca).

– Rozmowy z prezesem Zbigniewem Urbanem wciąż trwają. Nie chcę zdradzać wszystkich szczegółów. (…) Kilkukrotnie spotkałem się już z prezesem Urbanem w tej sprawie. W pewnej chwili wydawało mi się, że jesteśmy już blisko osiągnięcia kompromisu, teraz pewne rzeczy znów się oddaliły. (…) Nie chcę przedstawiać jakiegoś horyzontu czasowe w sfinalizowaniu tej sprawy, bo nie jest to zależne od kopalni – powiedział prezes M. Kuszlik.

Prezes dodał, że kopalni zależy na przejęciu części pomieszczeń znajdujących się przy szybie Sutoris (do spółki uzdrowiskowej należy jeszcze hotel i całe zaplecze rehabilitacyjne). Przyznał też, że przedsiębiorstwo ze względów finansowych nie jest w stanie przejąć działalności sanatoryjnej, która została zawieszona przez Uzdrowisko 2 lata temu w obliczu problemów finansowych.

Cała rozmowa w lutowym numerze „Kroniki Bocheńskiej”.

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

czerwiec, 2022

X