Stanisław Bukowiec: 10 maja to za krótki czas, żeby wybory korespondencyjne przygotować dobrze

-

– Sama idea jak najbardziej jest dobra. Pytanie tylko, czy jako kraj jesteśmy już na to gotowi? Na pewno 10 maja jest to za krótki czas, żeby to przygotować dobrze. Co do tej daty jestem negatywnie nastawiony – stwierdził dziś rano na antenie Radia Kraków poseł Stanisław Bukowiec (Porozumienie).

Bocheński parlamentarzysta pytany o to, czy zagłosuje przeciw, czy za wyborami korespondencyjnymi odpowiedział, że czeka aż projekt ustawy wróci z prac w senacie. – Szkoda, że Senat przedłuża prace. Z zapowiedzi wynika, że otrzymamy projekt poprawek senackich kilka dni przed zapowiedzianym terminem wyborów. Jak przyjdą te poprawki, to wtedy będę się do tego odnosił.

Stanisław Bukowiec w rozmowie z dziennikarzem Radia Kraków stwierdził też:

– Generalnie jestem za pomysłem głosowania korespondencyjnego, bo myślę, że w tych czasach jest to rozwiązanie. Zresztą rozwiązanie, które było w innych krajach, chociażby europejskich, wprowadzone znacznie wcześniej i w różnych sytuacjach ono się sprawdzało. Pytanie jest takie, czy jesteśmy przygotowani i czy wszystkie procedury związane z tym procesem głosowania są spełnione, czy wszystkie procedury są na tyle dobre, żeby nie budziły zastrzeżeń? Zobaczę, co przygotuje Senat. Być może wprowadzi jakieś dobre poprawki proceduralne? Wtedy będziemy się odnosić.

Poseł podkreślił: – Sama idea jak najbardziej jest dobra. Pytanie tylko, czy jako kraj jesteśmy już na to gotowi. Na pewno 10 maja jest to za krótki czas, żeby to przygotować dobrze. Co do tej daty jestem negatywnie nastawiony.

Prowadzący rozmowę zapytał o ewentualne inne terminy, o których mówi się w przestrzeni publicznej: 17 lub 23 maja. Stanisław Bukowiec ocenił, że są wątpliwości, w jakim stopniu są one zgodne z konstytucją i prawem.

Poseł Porozumienia przypomniał propozycję lidera tego ugrupowania – Jarosława Gowina, który sugeruje wydłużenie kadencji prezydenta o dwa lata bez wyborów, przy jednoczesnym braku możliwości jego reelekcji. – Czekamy na odpowiedź opozycji. Wierzę, że zgodnie z nawoływaniem biskupów dojdziemy do kompromisu, opozycja odpowie pozytywnie na tę propozycję, ponieważ jest to szansa, żeby w tej trudnej sytuacji konstytucyjnej i politycznej wyjść z tego chaosu. Liczę na to, że opozycja będzie rozsądna.

Stanisław Bukowiec wspomniał także o innym rozwiązaniu: – To ewentualne wprowadzenie stanu klęski żywiołowej nawet na krótki czas i wybory na przykład w sierpniu. Myślę, że ten 3-miesięczny okres byłby również dobry na przygotowanie wyborów.

Jak zagłosuje Porozumienie w sprawie wyborów korespondencyjnych w maju? W klubie nie ma jednomyślności. – Trudno mi spekulować. Jesteśmy ugrupowaniem, w którym posłowie mają pełną swobodę wypowiedzi, oceny. Rozmawiamy, dyskutujemy, są różne zdania w naszej grupie. Wszystko się okaże po tym, jak projekt przyjdzie z Senatu – stwierdził Stanisław Bukowiec na antenie Radia Kraków.

PODOBNE ARTYKUŁY

NAJNOWSZE

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

styczeń, 2022

X