W Sejmie: Bukowiec przeciwko majstrowaniu przy wyborach, Kosiniak-Kamysz o strachu PiS

-

W środę w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o przedłużeniu o pół roku kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego (do 30 kwietnia 2024 r.). W trakcie debaty krytycznie o takim pomyśle wypowiedzieli się m.in. posłowie reprezentujący nasz okręg wyborczy – Stanisław Bukowiec oraz Władysław Kosiniak- Kamysz.

Przypomnijmy: projekt złożony przez Prawo i Sprawiedliwość przewiduje wydłużenie kadencji samorządów o pół roku, a wybory władz lokalnych miałyby zostać przeniesione z jesieni 2023 na wiosnę 2024 roku. W założeniu pomysłodawców chodzi o to, aby nie przeprowadzać ich równolegle do wyborów do Sejmu i Senatu (które muszą się odbyć na jesieni 2023).

Kosiniak-Kamysz: „Ta ustawa to suma waszych strachów przed werdyktem wyborczym”

Szef w Sejmie szef Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska przypomniał, że opozycja już w 2018 roku ostrzegała, że jeżeli kalendarz parlamentarny się nie zmieni, to w 2023 roku zbiegną się wybory samorządowe i parlamentarne. – Jaka była wtedy wasza odpowiedź? To nie jest żaden problem, my jesteśmy władzą silną i skuteczną, potrafimy zrobić wszystko. Dzisiaj mówicie, że nie jesteście w stanie przeprowadzić wyborów w jednym miesiącu. Nie w jednym dniu, ale w jednym miesiącu, ba, o jednej porze roku – wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Jaki jest prawdziwy powód? (…) W dzisiejszym sondażu dla jednej z gazet 70% polskiego społeczeństwa uważa, że nie ma żadnej podstawy do zmiany wyborów. Jeżeli już zmieniać, to skracając kadencję Sejmu. Taki wniosek od roku leży nierozpatrzony przez was, nawet nie ma nadanego numeru druku. To potwierdza tezę o ustawie lęku, o ustawie bojaźni i strachu przed werdyktem wyborczym. Po prostu nie chcecie iść z łatką przegranego, z mianem przegranego do wyborów parlamentarnych, a wiecie, że wybory samorządowe przegracie. Już dzisiaj nie rządzicie w żadnym mieście wojewódzkim, a w większości sejmików stracicie władzę – stwierdził Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem „ta ustawa to suma waszych strachów przed werdyktem wyborczym”.

Lider Koalicji Polskiej podkreślił, że „nie ma żadnej podstawy konstytucyjnej, merytorycznej ani ustawowej do wydłużenia kadencji samorządu” i zacytował fragment opinii prawnej prof. Jacka Zaleśnego z Uniwersytetu Warszawskiego:

„Nieregularne przeprowadzanie wyborów bywa praktykowane w państwach niedemokratycznych. Próba oswajania narodu polskiego (…) z poglądem, że wyborów można nie przeprowadzać w terminie, że wybory nie są potrzebne do sprawowania władzy, może być uznana za próbę „łukaszenkizacji” stosunków publicznych w Rzeczypospolitej Polskiej, może być uznana za wolę rządzenia bez demokratycznej legitymacji, z naruszeniem konstytucyjnej zasady, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa, art. 2 Konstytucji RP. Właśnie dlatego organy władzy publicznej wybierane są na ściśle określoną, z góry określoną kadencję, aby rządzący nie mogli manipulować okresem ich działalności.”

Stanisław Bukowiec: „Po raz kolejny zagrożona jest demokracja”

Krytycznie projekt uchwały ocenił także poseł z Bochni Stanisław Bukowiec, przedstawiając stanowisko koła parlamentarnego Porozumienie:

– Moje wystąpienie będzie krótkie i stanowcze. Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny przedkłada interes partyjny ponad interes państwa i porządek konstytucyjny – stwierdził poseł.

– Po raz kolejny zagrożona jest demokracja. Porozumienie już raz skutecznie przeciwstawiło się majstrowaniu przy wyborach, blokując niekonstytucyjne wybory kopertowe i broniąc tym samym demokratycznego państwa prawa. Zrobimy to ponownie. Porozumienie jest przeciwko tej ustawie – podkreślił Stanisław Bukowiec.

Przesunięcie wyborów samorządowych o krok bliżej

Mimo krytycznych głosów, wniosek o odrzucenie projektu ustawy pierwszym czytaniu przepadł w głosowaniu (228:208, 1 osoba się wstrzymała, a 23 nie głosowały w ogóle).

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia

grudzień, 2022