Zbliżające się Walentynki to okres, w którym uwagę wielu osób skupia chęć znalezienia bliskości i miłości. Niestety, korzystają z tego także przestępcy, którzy wykorzystują emocje i zaufanie, aby wyłudzić pieniądze lub dane osobowe od niczego niepodejrzewających użytkowników internetu. Oszustwa znane jako „romance scams” łączą w sobie subtelną manipulację emocjonalną z poważnymi stratami finansowymi dla ofiar.
Mechanizm działania sprawców jest w zasadzie zawsze podobny: po nawiązaniu kontaktu poprzez portal lub aplikację randkową przestępca szybko buduje atmosferę zażyłości, często deklaruje głębokie uczucia i proponuje kontynuowanie rozmowy poza platformą. Kiedy tylko zyska zaufanie ofiary, przedstawia wymyślone problemy życiowe, które rzekomo wymagają pomocy finansowej – na przykład opłacenia biletu lotniczego, kosztownych badań lekarskich czy nagłych wydatków związanych z podróżą.
Przykłady realnych oszustw
Jednym z najbardziej znanych przypadków oszustwa romantycznego jest historia 67-letniej kobiety z Wielkiej Brytanii, która przez ponad dwa i pół roku prowadziła intensywną korespondencję z „Samem” – osobą poznaną online, której nigdy nie spotkała osobiście. Pod pretekstem różnorodnych problemów „Sam” powoli przekonywał ją do wysyłania pieniędzy na rzekome naprawy sprzętu, leczenie i wsparcie dla swojej rodziny. W efekcie kobieta straciła równowartość około 100 000 funtów, łącznie zadłużając się i wyprzedając osobiste mienie. Doniesienia medialne podkreślają, że manipulacja nie miała jedynie charakteru finansowego – ofiara została emocjonalnie uzależniona od relacji, która w rzeczywistości nigdy nie istniała.
W innym przypadku, opisanym przez media zagraniczne, starsza kobieta z Hokkaido w Japonii została oszukana przez osobę podszywającą się pod … astronautę. Oszust twierdził, że znajduje się na statku kosmicznym i potrzebuje natychmiast pieniędzy na zakup tlenu oraz powrót na Ziemię. Kiedy ofiara, przekonana o jego prawdziwych intencjach, przelała około miliona jenów (ok. 6 700 dolarów), kontakt się urwał, a kobieta nie tylko straciła środki, lecz także doznała poważnego rozczarowania i stresu psychicznego.
Także w Polsce zdarzają się historie tego typu. Jedna z bydgoszczanek, szukając miłości na portalach randkowych, została poproszona o pomoc finansową dla rzekomego partnera, którego nigdy nie spotkała twarzą w twarz. Po serii przelewów i darowizn straciła znaczną sumę pieniędzy, zanim uświadomiła sobie, że padła ofiarą oszustwa, a profil, z którym się komunikowała, był fałszywy.
Eksperci i organy ścigania zwracają uwagę, że nie tylko starsi użytkownicy internetowych portali są podatni na takie oszustwa, ale szczególnie wrażliwe są osoby samotne i te, które z różnych powodów przechodzą trudne momenty życiowe – na przykład po zakończonym związku, stracie pracy czy przeprowadzce do nowego miasta.
Na co uważać i jak się chronić
Specjaliści podkreślają, że warto zachować szczególną ostrożność, gdy rozmówca unika spotkań na żywo, szybko mówi o głębokich uczuciach, naciska na zachowanie prywatności lub prosi o pieniądze pod różnymi pretekstami. Nie należy pod żadnym pozorem przesyłać środków finansowych osobom poznanym wyłącznie przez internet, udostępniać danych osobowych, numerów kont czy zdjęć o charakterze intymnym.
W przypadku podejrzenia, że doszło do oszustwa, policja i organizacje zajmujące się cyberbezpieczeństwem zachęcają do niezwłocznego zgłoszenia sprawy – nawet jeśli straty nie zostały jeszcze poniesione. Ochrona własnych środków i prywatności powinna być zawsze najważniejsza.
Internetowe znajomości mogą, oczywiście, prowadzić do wartościowych relacji, jednak rozsądek i ostrożność to najlepsza ochrona przed utratą pieniędzy, prywatnych danych – i złamanym sercem.









