Bochnia. Honorowe obywatelstwo także pośmiertnie? Kontrowersyjna uchwała wycofana

-

Czy tytuł Honorowego Obywatela Bochni powinien być nadawany także pośmiertnie? Próba zmiany przepisów wywołała podczas kwietniowej sesji burzliwą debatę o możliwych sporach rodzinnych i „otwieraniu puszki Pandory”. Ostatecznie projekt wycofano z obrad, uznając, że wymaga dalszych prac.

Argumentację stojącą za projektem przedstawił na wstępie radny Ireneusz Sobas. Przewodniczący Komisji Prawa i Spraw Obywatelskich, która wystąpiła z wnioskiem o podjęcie tej uchwały, zreferował powody, dla których dotychczasowy regulamin wymagał zmian.

Projekt uchwały zakładał wprowadzenie kluczowego zapisu: „Tytuł może być nadany za życia, a także pośmiertnie”. Obecny regulamin, funkcjonujący od ponad dwóch dekad, w praktyce uniemożliwiał takie wyróżnienie, ponieważ wymagał osobistej zgody kandydata. Impulsem do zmian był wniosek dowódcy jednostki wojskowej, który chciał uhonorować patrona swojej formacji, generała Jerzego Dobrodzickiego – postać kluczową dla wyzwolenia Bochni w 1918 roku.

Problem „najbliższej rodziny” i puszka Pandory

Największe kontrowersje wzbudził zaproponowany w projekcie mechanizm uzyskiwania zgody. Zgodnie z nowym brzmieniem § 8 ust. 2, w przypadku osób zmarłych, konieczne byłoby uzyskanie zgody na nadanie jej tytułu od „jednego z członków najbliższej rodziny”.

To sformułowanie wywołało opór niektórych radnych.

Odnosząc się do wątpliwości radnej dotyczących pierwszeństwa w decydowaniu o zgodzie na tytuł, radny Ireneusz Sobas wyjaśnił, że kwestię definiowania osób najbliższych reguluje kodeks cywilny.

Wątpliwości prawne podnosił również radny Bogdan Kosturkiewicz, pytając, czy prawa osobiste podlegają cesji i czy zgoda rodziny jest w ogóle konieczna.

Przykład Bene Meritus

W obronie projektu wraz z zapisem o uzyskaniu zgody osoby bliskiej stanął wiceprzewodniczący rady Marek Rudnik, wskazując na przykład powiatowego odznaczenia Bene Meritus.

Uchwała będzie poprawiana

Widząc opór rady, przewodniczący komisji prawa Ireneusz Sobas próbował ratować uchwałę autopoprawką, sugerując całkowite wykreślenie zapisu o konieczności uzyskiwania zgody rodziny.

To spotkało się z reakcją zastępcy burmistrza Wojciecha Woźniczki, który apelując o rzetelne przygotowanie dokumentu, pytał, czy takie kwestie należy dopracowywać w ramach prac komisji, czy też sztukować je i „dopychać kolanem” podczas sesji.

Ostatecznie wnioskodawca wycofał projekt, przyznając, że mimo pośpiechu związanego z planowanymi uroczystościami wojskowymi, uchwała wymaga doprecyzowania. Decyzją radnych (13 głosów „za”, 2 „przeciw” i 5 „wstrzymujących”) dokument został skierowany do ponownego przepracowania przez Komisję Prawa i Spraw Obywatelskich oraz Komisję Kultury.


Sonda czytelników
Bochnia. Honorowe obywatelstwo także pośmiertnie - czy to dobry pomysł?
Ładowanie sondy...

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia