Brawurowa jazda, ponad 100 km/h w terenie zabudowanym, niebezpieczne manewry i ucieczka przed policyjnym patrolem… 18-letni mieszkaniec powiatu brzeskiego ostatecznie wpadł w ręce funkcjonariuszy i został ukarany mandatem w wysokości 9,5 tys. zł, stracił prawo jazdy, a dodatkowo stanie przed sądem.
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę (12 czerwca) na terenie Brzeska. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zwrócili uwagę na kierowcę volkswagena poruszającego się ulicą Solskiego. Pomiar prędkości wykazał, że samochód jechał 106 km/h przy obowiązującym ograniczeniu do 50 km/h.
Jak relacjonują funkcjonariusze, kierowca nie tylko znacznie przekroczył prędkość, ale także wykonywał szereg niebezpiecznych manewrów. Wyprzedzał inny pojazd na przejściu dla pieszych, najeżdżał na podwójną linię ciągłą i zmuszał innych uczestników ruchu do zjeżdżania na pobocze.
Gdy policjanci dali mu sygnał do zatrzymania, 18-latek zignorował polecenie. Zamiast zatrzymać samochód, przyspieszył i rozpoczął ucieczkę w kierunku Mokrzysk, po drodze łamiąc kolejne przepisy.
Pościg zakończył się dopiero w Mokrzyskach. Kierowca został zmuszony do zatrzymania auta z powodu uszkodzonych opon. Za kierownicą siedział 18-letni mieszkaniec powiatu brzeskiego. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy.
Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu. Za popełnione wykroczenia został ukarany mandatem karnym w wysokości 9 500 złotych.
To jednak nie koniec konsekwencji. Młody kierowca odpowie również przed sądem za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli drogowej. Zgodnie z przepisami grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.










