Media społecznościowe rozgrzewa dziś filmik z przejazdu prezydenckiej kolumny przez Brzesko. Część internautów zarzuca policji i Służbie Ochrony Państwa, że w sposób kuriozalny i niebezpieczny pojazdy pokonywały przejazd kolejowy. Być może jednak cała awantura to jednak burza w szklance wody, a sprawa pokazuje, że łatwo jest wysuwać błędne wnioski znając jedynie wycinek całości.
Wideo zostało zarejestrowane dokładnie tydzień temu, 12 lutego. Prezydent Andrzej Duda wracał właśnie ze znajdującego się nieopodal zakładu CANPACK, który wizytował.
Tak to wygląda na udostępnianym w internecie filmiku:
z drogi śledzie, przez Brzesko Anżej jedzie pic.twitter.com/BpzHo7szuU
— Gdańska Loża SZYDERCÓW (@GdanskaLoza) February 18, 2020
Początkowo krytyczne komentarze internautów koncentrowały się na liczbie pojazdów w kolumnie („po co ich tyle”). Ten wątek zostawiamy na boku.
Potem zaczęto zwracać uwagę, że kolumna brawurowo wymija pojazdy stojące przecież przed przejazdem kolejowym, a przy pokonywaniu torów jeden z policjantów kuriozalnie wystawia przez okno lizak, jakby dając sygnał ewentualnie nadjeżdżającemu pociągowi.
Tak postrzegana sytuacja spotkała się z falą szyderstw, kpin, a nawet żądań dymisji osób odpowiedzialnych za narażenie na niebezpieczeństwo życia i zdrowia prezydenta. Pojawiają się komentarze, że to typowy „tupolewizm” i polskie „jakoś to będzie”.
Panie Premierze @MorawieckiM
— Magazyn Kolejowy (@MagazynKolejowy) February 19, 2020
W związku z dzisiejszymi wydarzeniu w Brzesku i bezpośrednim narażeniu życia i zdrowia @prezydentpl żądamy dymisji winnych i obowiązkowego szkolenia wszystkich policjantów w PL i pracowników SOP z zasad bezpiecznego wjazdu na przejazdy kolejowe!
Szersze spojrzenie zmienia całą sytuację
Być może te wszystkie emocje są niepotrzebne: tory są nieużytkowane, sygnalizator zatrzymał pojazdy nie dlatego, że nadjeżdża pociąg, ale reguluje on ruch na znajdującym się tuż za szynami skrzyżowaniu. A w związku z tym policjant lizaka wyciągnął nie po to aby dawać znać na przejeździe, ale na wspomnianym skrzyżowaniu, na które właśnie wjeżdżał radiowóz (tylko tego skrzyżowania na filmiku nie widać).
Tak to miejsce wygląda na Google Street View:
AKTUALIZACJA (20.02, 14:30):
W reakcji na nasz artykuł rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie mł. insp. Sebastian Gleń przesłał jeszcze uzupełniającą informację:
– Jeśli chodzi o przejazd kolumny uprzywilejowanej 12 lutego około godz. 15.00, skrzyżowanie ulicy Solskiego i ulicy Starowiejskiej w Brzesku to nawiązując do Waszego artykułu dodać należy, że na skrzyżowaniu stał policjant który ręcznie kierował ruchem i zatrzymał inne pojazdy (nie widać tego na nagraniu wideo krążącym w Internecie). Jeśli chodzi o linię kolejową tam przebiegającą to jest to nieczynna bocznica (!) – przejazd pociągu tam odbywa się średnio raz w miesiącu i jest nam zgłaszany (wówczas nie było takiego przejazdu). Natomiast tarcza do zatrzymywania („lizak”) często jest wyciągana także przez policjantów z eskort – bo niestety kierowcom zdarza się ruszać zaraz po radiowozach, zanim przejadą rządowe limuzyny – i „wbijać się” w środek kolumny.