Sąd Rejonowy w Bochni zastosował trzymiesięczny areszt tymczasowy wobec 40-letniego Jarosława O., podejrzanego o serię kradzieży sklepowych na terenie trzech województw. Mężczyzna został zatrzymany przez bocheńskich policjantów pod koniec stycznia w jednej z krakowskich noclegowni.
Jak wynika z komunikatu Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, 29 stycznia br. na wniosek Prokuratora Rejonowego w Bochni sąd zdecydował o izolacyjnym środku zapobiegawczym wobec pochodzącego z Pabianic mężczyzny. Śledczy zarzucają mu, że 8 stycznia 2026 roku działał wspólnie z nieustalonymi dotąd osobami i w krótkich odstępach czasu dokonał kradzieży towarów w ośmiu sklepach sieci „Biedronka”.
Do przestępstw doszło w miejscowościach: Bochnia, Proszówki, Skalbmierz, Chmielów, Opatkowice, Mnichów oraz Wodzisław. Sklepy te położone są na terenie województw małopolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Łączna wartość skradzionego mienia wyniosła 10 622,58 zł.
Z ustaleń śledztwa wynika, że Jarosław O. kradł przede wszystkim alkohol – głównie butelki whisky Jack Daniels o pojemności 1, 1,5 oraz 1,75 litra. Łupem złodzieja padały także piwo, słodycze oraz inne artykuły spożywcze. Proceder odbywał się według podobnego schematu: mężczyzna wchodził do sklepu, pakował towar, a następnie opuszczał obiekt nie przechodząc przez kasy. Drzwi wejściowe otwierał mu od zewnątrz jeden ze wspólników, którzy podwozili go samochodem pod kolejne markety.
Podejrzany prowadził wędrowny tryb życia, nie posiada stałego miejsca zamieszkania i korzystał z noclegowni. Jak ustalili śledczy, utrzymywał się głównie z kradzieży. Był już wcześniej wielokrotnie karany i poszukiwany przez organy ścigania.
Po zatrzymaniu mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów. Wyjaśnił, że skradziony towar sprzedawał w krakowskich lombardach. Funkcjonariusze potwierdzili te informacje – w lombardach zabezpieczono 37 butelek whisky, a z umów sprzedaży wynika, że podejrzany zbył łącznie 77 butelek alkoholu.
Obecnie śledczy kontynuują czynności mające na celu ustalenie tożsamości pozostałych współsprawców oraz sprawdzenie, czy Jarosław O. nie dokonał podobnych kradzieży w innych sklepach sieci „Biedronka” na terenie kraju.
Za zarzucane przestępstwa 40-latkowi grozi kara do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.










