Poseł Krajewski nie podpisał lojalki. Czy zostanie wyrzucony z PiS?

-

Wiesław Krajewski nie podporządkował się ultimatum władz Prawa i Sprawiedliwości. Poseł wybrany w okręgu tarnowskim, obejmującym powiaty bocheński i brzeski, pozostaje w stowarzyszeniu Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego i nie podpisał żądanego przez kierownictwo partii oświadczenia. W rozmowie z Radiem Kraków otwarcie oskarżył środowisko dawnej Suwerennej Polski o próbę przejęcia PiS. Przyznał też, że liczy się z wyrzuceniem z partii.

O północy z czwartku na piątek minął termin ultimatum postawionego politykom PiS związanym ze stowarzyszeniami działającymi wewnątrz partii. Od parlamentarzystów oczekiwano deklaracji rezygnacji z takiej działalności. Środowisko skupione wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego postanowiło jednak nie ustępować.

Wśród buntowników znalazł się Wiesław Krajewski, poseł PiS z ziemi tarnowskiej i jeden z założycieli stowarzyszenia Rozwój Plus.

Nie podpisałempowiedział jednoznacznie w piątkowej rozmowie z Jackiem Bańką na antenie Radia Kraków.

Jak tłumaczył, Jarosław Kaczyński zna go od kilkudziesięciu lat i powinien wiedzieć, że pozostaje lojalnym członkiem ugrupowania. Nie rozumiem do końca tej całej, szybko przeprowadzanej akcji. Zobaczymy, jakie będą ostateczne decyzje stwierdził Krajewski.

„Operacja przeciwko Morawieckiemu”

Poseł nie ograniczył się jedynie do poinformowania o swojej decyzji. Postawił mocną diagnozę dotyczącą źródeł konfliktu w partii.

Odnoszę wrażenie, że cała ta operacja przeciwko premierowi Mateuszowi Morawieckiemu została zorganizowana przez dawny obóz Solidarnej Polski, z panem Jakim na czele powiedział.

Krajewski zasugerował, że akcja wymierzona w ludzi Morawieckiego była wcześniej uzgodniona. Zwrócił uwagę, że podczas czwartkowego spotkania byłego premiera z Jarosławem Kaczyńskim niespodziewanie pojawił się także Jacek Sasin. Widać, że ta akcja gdzieś tam z góry była zaplanowana ocenił parlamentarzysta.

Czwartkowe rozmowy na Nowogrodzkiej rzeczywiście nie przyniosły przełomu. Morawiecki nie zgodził się ani na likwidację stowarzyszenia, ani na podpisanie przedstawionej deklaracji. Miał proponować między innymi zamrożenie działalności Rozwoju Plus do wyborów oraz rezygnację z funkcji wiceprezesa PiS, ale kierownictwo partii nie zaakceptowało tych warunków.

Dawni „rebelianci” przejmują PiS?

Jeszcze ostrzej Wiesław Krajewski wypowiedział się o politykach dawnej Solidarnej, a później Suwerennej Polski.

Jego zdaniem problemy w PiS zaczęły się nasilać, gdy ludzie Zbigniewa Ziobry zrezygnowali z autonomicznego ugrupowania i weszli bezpośrednio do partii Jarosława Kaczyńskiego.

Jestem zaskoczony, że prezes Jarosław Kaczyński nie dostrzega dominacji i przejęcia Prawa i Sprawiedliwości przez, można powiedzieć, dawnych rebeliantówmówił poseł.

Według niego to właśnie to środowisko „nadaje ton i narrację całego zamieszania”. Krajewski przyznał też, że za bardzo prawdopodobny uważa scenariusz, w którym celem Jacka Sasina, Jacka Kurskiego i Patryka Jakiego miałoby być polityczne wyeliminowanie Mateusza Morawieckiego.

Czy Krajewski zostanie wyrzucony?

Poseł nie wie jeszcze, jakie konsekwencje spotkają polityków, którzy odmówili podpisania deklaracji. Przyznał jednak, że stanowisko władz ugrupowania wyraźnie się zaostrzyło. Widzę, że kurs został zaostrzony. Mam nadzieję, że prezes do samego końca będzie zabiegał o jedność Prawa i Sprawiedliwości powiedział.

Według wiedzy Krajewskiego żaden z najważniejszych działaczy Rozwoju Plus nie podpisał żądanego oświadczenia.

Parlamentarzysta zadeklarował, że pogodzi się z każdą decyzją Jarosława Kaczyńskiego. Nie ukrywa jednak, że ewentualne usunięcie z partii uznałby za krzywdzące.

W dalszej części rozmowy dopuścił już możliwość działania poza dotychczasowymi strukturami. Jeśli zapadną decyzje drastyczne i stanowcze, trzeba będzie znaleźć się w nowej rzeczywistości powiedział Krajewski.

Gdy prowadzący dopytał, czy oznacza to działalność pod osobnym szyldem, poseł nie zaprzeczył. Na zakończenie rozmowy, kiedy został przedstawiony jako poseł PiS i członek Rozwoju Plus, poprawił dziennikarza: Członek Prawa i Sprawiedliwości.

Decydujące słowo należy do Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński zapowiedział na piątek w południe oświadczenie. Wcześniej nie przesądzono oficjalnie, czy prezes PiS ogłosi wyrzucenie polityków, którzy nie podporządkowali się ultimatum.

Źródło: Radio Kraków, rozmowa Jacka Bańki z Wiesławem Krajewskim.

PODOBNE ARTYKUŁY

Artykuły promocyjne

Ogłoszenia