Bocheńskie Zakłady Usług Komunalnych zwróciły się do burmistrz Bochni o umorzenie podatku od nieruchomości za trzy miesiące – wynika z dokumentów przekazanych radnym. Łącznie chodzi o ponad 44 tys. zł. W uzasadnieniu wniosków miejska spółka przyznaje wprost, że przegrany przetarg na odbiór odpadów istotnie pogorszył jej sytuację finansową.
„Kluczowe źródło przychodów”
We wnioskach BZUK wskazuje, że miejskie zamówienie na odbiór i zagospodarowanie odpadów było dla spółki jednym z najważniejszych źródeł finansowania działalności.
– „Spółka nie uzyskała zamówienia, które stanowiło kluczowe źródło przychodów. Przegrany przetarg spowodował istotne pogorszenie sytuacji finansowej przedsiębiorstwa” – uzasadnia w pismach prezes BZUK Łukasz Kołcz.
Według zarządu konsekwencją mogłoby być także ograniczenie realizacji zadań publicznych.
Miasto zaoszczędziło, spółka straciła przychody
Sytuacja pokazuje drugą stronę przegranego przez BZUK przetargu. Dzięki tańszej ofercie na odbiór odpadów złożonej przez konkurencję miasto zaoszczędziło, ale teraz miejska spółka zwraca się do swojego właściciela o pomoc i umorzenie należności podatkowych.
Złożone wnioski sygnalizują natomiast jednoznacznie, że utrata kontraktu przełożyła się na pogorszenie finansowej kondycji spółki. To rodzi pytania, czy w kolejnych miesiącach nie będzie potrzebna dalsza pomoc miasta.
Zobacz też: Bochnia i gospodarka odpadami. Nowy system to oszczędność kosztów czy ukryte ryzyko? – RELACJA Z SESJI









